Mazenka – na czym się znam to podpowiem, ale do skarbnicy wiedzy to mi daleko
Maya25 – czy podczas stymulacji miałaś mniejsze pęcherzyki niż te przodujące? Bo zastanawiam się nad innym rozwiązaniem. Ja jestem po IVM – to metoda kiedy pobiera się niedojrzałe komórki i zapładnia je w laboratorium. Wtedy poddawana jest minimalna stymulacja i uzyskuje się większą liczbę komórek, co w Twoim przypadku mogłoby okazać się zbawienne. Mi pobierano komórki nawet z pęcherzyków co miały po 8-9 mm, a największy mój miał 13 mm pomimo ciężkiej i bogatej w dawki leków stymulacji. Oczywiście taką opcję warto przedyskutować z lekarzem, który podpowiedziałby czy w Twoim przypadku miałoby to sens. Ale może to już lepiej w innej klinice – tak aby porównać pomysł na Twoje leczenie.
Martaczi – słońce spokojnie. Chodziło mi o to że komórki jajowe nie da się tak długo przechowywać jak zarodki. A w novum mają ciążę z zarodka zamrożonego 10 lat. Od swojej doktor słyszałam że optymalnie jest trzymać komórki maksymalnie do 2 lat, bo potem wysychają. A Tobie kochana do tego daleko.
Hope84 – moja siostra teraz podchodziła też na cyklu naturalnym, jednak ma delikatnie suplementowany progesteron ( 3 x1 duphaston). Przy takim plamieniu warto sprawdzić poziom progesteronu. Czasami też takie plamienia są spowodowane implantacją zarodka.
Dzidziuś – ja właśnie z tego powodu nie oddałabym zarodków, nie mogłabym żyć z tą myślą że moje i mojego męża dziecko jest wychowywane gdzieś tam w Polsce. Zawsze zastanawiałabym się czy jest mu dobrze. Ogólnie tysiące myśli. Za jakiś czas znów podejdziemy do procedury od nowa, bo nie mam już mrożaków i jeżeli zostaną mi jakieś zarodki których już nie wykorzystam (tak teoretycznie myślę) to raczej wolę płacić za mrożenie do końca mojego życia niż narażać moją psychikę na myślenie o nich całe życie. Może to samolubne, ale po prostu bym nie potrafiła.
Domi2090 – punkcja jest w narkozie i nie boli. Potem bywa różnie, ja na następny dzień poszłam do pracy i jakoś specjalnych dolegliwości nie miałam. Transfer zarodków jest w 100% bezbolesny, ale za to pełny emocji.