Zula dzieki ze pytasz... pierwszy raz bete robilam w czwartek tj 7.11 byla poniezej 2, tego samego dnia mialam popoludnie lekkie plamienie, wiec myslalam ze sie @ rozkreca ale nic..w piatek wieczorem czyli po nie calych 36 poszlam powtorzyc badanie i bede byla 3, leki caly czas bralam... w sobote rozmawialam z pania doktor i mowilam jej jak to wyglada kazala mi powtorzyc bete we wtorek.. ale w niedziele zaczelam miec juz wieksze plamienia, potem w poniedzialek tez... wiec uznalam ze jednak nic z tego... nawet jesli cos bylo na rzeczy to mysle ze nie utrzymalo sie...wczoraj cos takiego galaretowatego zemnie wylecialo, bylo to mniejsze niz rok temu gdy sie udalo.. wiec zaczelam myslec ze mogla byc powtorka z rozrywki... lekow nie biore juz tzn luteiny, biore jedyne teraz kwas foliowy i aspiryne cardio... wizyte mam jutro u pani doktor prowadzacej i bede chciala podchodzic do crio... jesli oczywiscie wszystko bedzie ok.. myslalam tez by zrobic test dla pewnosci jutro.. ale mysle ze jednak bedzie negatywny... na tym etapie to juz powinien byc pozytywny gdyby cos....