reklama

Kto po in vitro?

Czy ten żel to stadard w klinikach? pierwsz słyszę... U nas to pani embriolog decydowała o AH. W sumie to tak naprawdę dowiedzieliśmy się, że AH było przy płaceniu rachunku... Zastanawiam się co by zrobili jakbyśmy się nie zgodzili?

Dziewczyny - nie denerwujcie się. Nie wolno Wam!! Czasu swoimi nerwami nie przyspieszycie, a dzieciaczkom możecie zaszkodzić!!
 
reklama
Olusia - No to jest właśnie ten dokument , że wyrażasz zgodę na crio i w nim dodatkowo wpisują np że podali z embrioglue i z AH + dodatkowo na AH jest kolejny dokument do podpisania. Ja go dostałam wprawdzie przed wejściem na salę ale podpisywałam i oddawałam dopiero po zabiegu. Masz rację , że już wpływu na nic nie mamy . Trzymam za nas dwie kciuki. Zobaczymy w razie czego spotkamy się i uchlejemy się z żalu:baffled: . Później znowu zajrzę bo znowu mój M laptop potrzebuje :eek:

Alternatywa - Właśnie dobrze by było się nie stresować ale jak widać zawsze jest coś ......... Powiedzmy że ten żel to w miarę nowość i nie wiem czy wszystkie kliniki go stosują , trzeba pytać.
 
Jo.M pewnie ze jak cos to upijemy sie z zalu albo z radosci... :-) he he a krew gdzie pobierasz? u nich czy na 1 pietrze w laboratorium?

alternatywa chyba nie w kazdej klinice go stosuja.. hmm faktycznie powinni z wami porozmawiac czy chcecie a nie zrobila i potem plac... dziwne..

P.s umowilam sie jutro z kumpela na pizze.... he he :tak: trzeba sie odstresowac he he
 
Ostatnia edycja:
Olusia - dobrze, że się umówiłaś, pójdziesz pogadasz, objesz się i od razu będzie Ci lepiej :-)

Smacznej pizzay.jpg
 

Załączniki

  • pizzay.jpg
    pizzay.jpg
    9,2 KB · Wyświetleń: 93
Lilia, do jutra biorę Clo, w pon. (2 grudnia) kontrola i niby na zakończenie mam dostać niewielką dawkę Gonalu lub Menopuru na poprawę endo... W pon. będzie 14dc przy stymulacji rozpoczętej w 7dc. Biorąc pod uwagę wcześniejsze cykle na Clo, to nie spodziewam się owu prędzej jak koło 22dc (10 grudnia), czyli transfer pewnie w połowie grudnia :/ No chyba, że się zdziwię i pęcherzyki wyrosną prędzej... Hmm... Może jakoś w Święta wypadłoby testowanie...? :unsure:
 
Olusia, ja już chyba przestanę przypasowywać testowanie do okazji, bo jakoś ani razu się nie udało :/ Testowanie po pierwszym transferze wypadało w moje urodziny i klapa... Jedyne, co pozytywnie przypasowało, to Sylwester 2011/2012: dokładnie 31.12 zobaczyłam drugą kreskę. Tę ciążę jednak straciłam, więc też średnio... Rany, to już 2 lata minęły... Przygnębiające to strasznie, już nie pamiętam jak to było, nie pamiętam tej radości :-(
 
reklama
Zjadlam pol litra lodow sernikowych truskakami i kawalkami ciasteczkami. I nie wiem czy nie zjem jeszcze.
Jutro wolne. Rano na 8 chce do lab pojechac a wcsesnij test zrobic.


Czytam co wy o jakims zelu poszecie i nie wiem o co chodzi.
Moj maz nie przyjmuje innej opcji niz na plus. A mi sie chce plakac. To moje pierwsze podejscie. Bedzie dobrze. Musze byc pozytywnie nastawiona.

Trzymam kciuki za jutrzjszy transfer.
Ide grac w LOLa moz sie odstresuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry