reklama

Kto po in vitro?

Mam pytanko: poprzez jakie badania sprawdza się obecność chlamydii??

Ja robiłam z krwi, bo do programu rządowego było wymagane. Ponoć bardziej wiarygodne jest właśnie z wymazu z pochwy, ale jest też droższe, dlatego wybrałam krew. Gdzieś czytałam, że jak wynik we krwi wychodzi powyżej normy lub wątpliwy, to wtedy sugerują robić wymaz. Mój M robił również z krwi.
 
reklama
Wczoraj o 24tej na TLC leciala brytyjska edycja in vitro. Czekajac na dziecko i wiecie co, byla zdecydowanie lepsza. Pokazywali tam takie szczegoly jakich w Polsce nie bylo, u nas pokazywali pary ktore przez to przeszly a tam na to miejsce bylo np. jak wybiera sie odpowiednie plemniki.... Dowiedzialam sie wiecej niz przez wszystkie polskie odcinki. Tylko 10minut przed koncem zasnelam i nie wiem czy tym para sie udalo:-(:-(. Czy ktoras z Was to ogladala??

Basidrak kciuki zacisniete!
 
Jeszcze godzina do wyniku, chcialam sie zdrzemna bo b.wczesnie wstalam. A tu zadzwonil Pan ze chce kotka zarezerwowac i nici ze spania.
Nie wiem co myslec. Slysze tylko ze biochemicznie jest ciaza. Jeszcze troszke i bede wiedziec.
 
Basidrak gdybym mogła odebrałabym Ci choć trochę tego stresu. wiem przez co przechodzisz i co to znaczy czekać w niepewności. ja jestem dopiero 2 dni po transferze, ale sama procedura była koszmarem. mam AMH - 0,27 a to oznaczało, że wszystko mogło pójść nie tak. bałam się najpierw, że nie odpowiem na leki - kosmicznie duże dawki. ale pecherzyki zaczęły rosnąć. przed punkcją rozpłakałam się wiedząc, że wszystkie mogą być puste. ale były 4 dojrzałe choć słabe morfologicznie. potem czekanie na tel embriologa czy któraś się zapłodniła. na szczęście trzem się udało. do trzeciej doby dotrwały dwie ośmiokomórkowe klay B. i te są teraz ze mną. wierzę, że zostaną!!!
Jak widzisz każdy etap pod górkę ale z dobrym zakończeniem. U Ciebie też wszystko zakończy się dobrze. daj znac jak tylko odbierzesz wyniki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry