reklama

Kto po in vitro?

Poryczalam sie w lazience jak zobaczylam. Dalej chce mi sie wyc al nie moge. Kocurek moj przyszedl i dziwne rozsmieszajace rzeczy robi na zmane z przytulaniem. I jak tu plakac.
Poczkam do jutra i wtedy bede wiedziec na czym stoje. Gdyby mialo byc cos nie tak to wieczorem nie byloby tej 2gij kreski na tescie. Mam chyba racje :)
 
reklama
Cześć dziewczyny

Olusia - Odezwij się !!!

mi mi - Sorrki , oczywiście , że Sosnowiec . Taka jest właśnie moja orientacja w terenie. Ale jakoś na ich stronę nie mogłam wejść dzisiaj . No nie wiem

Basidrak - Trzymaj się Kochana. Pozdrawiam:-)
 
Bziumelek z jakiego miasta z Mazur jesteś? Ja polecam klinikę Artemida w Białymstoku dr Zbroch (podobno ,,najtrudniejsza'' pacjentka którą leczył zaciążyła za trzecim razem). Oprócz tego jest to tania klinika i na dobre zaplecze embriologiczne.

Basidrak leż cały czas ok?

Jo.M przykro mi, ogromnie Ci kibicowałam. Na pocieszenie, przypominam historię pary z I odcinka ,,Czekając na dziecko''. Para, która opowiadała o swojej drodze: podeszli do 10 transferów, bywały poronienia (nie wiem ile). Zdecydowali się, że podejdą 11 raz i ten będzie ostatni i kropka. ... Mają bliźniaki. :-)
 
Basidrak - moze to nic zlego, mialas niska bete moze to po prostu jakies ostatki @ zdazyly sie wyprodulowac.
A ja jutro wracam do pracy po trzech tygodniach lenistwa. Juz powiedzialam ze jestem w ciazy i ze pracuje tylko do konca roku ;)
 
Minni dzieki za informacje co do lutinusa to nie moja seria. Moja to 0804-140A-1 data ważności 11/14. Muszę sie chyba troszkę pośpieszyć bo mi przepadną. Pytałam bo ja po pierwszym transferze w 4 dobie dostałam krwotoku a brałąm włąśnie lutinus i lekarz powiedział mi że być moze mój organizm na lutinus kompletnie nie reagował i potem miałam już tylko duphaston, a lutinusu zostały mi całe dwa opakowania i nie wiem czy teraz będzie kazał mi brać lutinus czy cos innego.

Pozdrawiam wszystkie staraczki i bardzo bardzo mocno gratuluję tym którym już sie udało, a widzę ze takich na tym forum jest coraz wiecej :-).
I mocno , bardzo mocno trzymam kciuki za wszystkie które dalej walczą i sie nie zniechęcają, ja sie nie zniechęciłam i walczę dalej we wtorek 10.12 kolejna wizyta i kolejne decyzje.
 
reklama
Bziumelek z jakiego miasta z Mazur jesteś? Ja polecam klinikę Artemida w Białymstoku dr Zbroch (podobno ,,najtrudniejsza'' pacjentka którą leczył zaciążyła za trzecim razem). Oprócz tego jest to tania klinika i na dobre zaplecze embriologiczne.
Ja lecze sie wlasnie w Artemidzie w Bialymstoku u prof Wolczynskiego, jednego z najlepszych prof w kraju...kazda wraca od niego w ciazy :)
Poznalam wiele pacjentek z tej kliniki i z czystym sumieniem moge polecic rowniez prof Szamatowicza. Starszy Szamatowicz robil 1 in vitro w Polsce ale teraz jego syn przejal paleczke i rowniez jest swietny. Dziew3czyny polecaja rowniez dr Domitrza, jak to mowia robi ladne blizniaki a ma do nich dobra reke...wiekszosc dziewczyn ktore sa od niego ma blizniaki.
Jesli masz ochote wejdz na forum nasz-bocian.pl tam sa dziewczyny z arte, staraczki, ciezarowki i mamuski :) wiekszosc jest od dr Domitrza

http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=77&t=85254&start=2145

Z tego co wiem maja dobrych embriologow, klinika polaczona jest w jakis sposob ze szpitalem bo w nim sa wykonywane punkcje, transfery...
Ja np. za scratching w ogole nbie placilam, takze to mnie ucieszylo....

Mialam pobranych 13oocytow z czego 12 dojrzalych, wszystkie sie zaplodnily a do 5doby wyhodowali 7zarodkow wszystkie ladnej klasy...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry