Madzia ja wierzę, że ta nuda i spokój ciążowy jeszcze nadejdzie, a na razie grzecznie cały czas leżę. No przynajmniej na tyle ile mi pęcherz pozwala.. a chyba macica go już uciska, bo siusiu mi się bardzo chce co 10 minut! Też tak masz? Strasznie też się przejęłam Mollą.. to jest niewyobrażalne ile na tą dziewczynę spada :/ a teraz leży tam ogolona na łyso, sama ze wsparciem M raz w tygodniu odarta z intymności.. straszne
Juhasek fajnie zabrzmiało wczoraj Twoje zdanie, że tak się cieszysz z wymiotów

wiadomo o co chodzi, ciąża pełna gębą!
Esiek jak śluz? Jak przeżyłaś tą noc?
enni powodzenia, oby 4.04.14 okazał się bardzo szczęśliwy! 4 w ogóle podobno jest wyjątkową liczbą... gdy ktoś ma 4 w dacie urodzenia to 4 w datach są dla niego szczęśliwe, bo spada na 4 łapy

kiedyś mi moja znajoma jasnowidz to tłumaczyła i ja tam wolę w to wierzyć, bo urodziłam się 4 maja



a no i czasem IVF udaje się za pierwszym razem- ja jestem takim przypadkiem.. choć do pełnego sukcesu długa droga
Solimar przykro mi bardzo

gdy już dojdziesz do siebie na pewno chęć walki powróci