smerfeta - ja jestem zdecydowanie przeciw prof M. I to tylko i wyłącznie przez to, że On szczepi wszystkich i na wszystko. Dlatego co by nie było On skieruje Cię na szczepienia. Obym się myliła.... Mnie szczepienia zaszkodziły - moje przeciwciała ANA2 wzrosły z 1:160 na 1:640. Komórki NK z normy 12% wzrosły na 18% (to akurat wiele dziewczyn zaobserwowało).Potem to wszystko musiałam zbijać mnóstwem leków immunosupresyjnych. Jeszcze raz podkreślam, że niektórym te szczepienia pomagają ale nie można ich stosować do wszystkich. Następna rzecz to jest dziwna zależność, że dziewczyny, które zawsze zaciążały bez problemu po szczepieniach mają z tym problem (mówię o tych co starają sie naturalnie). Wogóle wkurza mnie, że on robi już na tym taki biznes, że aż boli. Wszystkie badania, które u niego robi się lądują w laboratorium APC gdzie każde jest tańsze o kilkadziesiąt złotych ale on ich nie zaakceptuje. Szczepienia jak ja je robiłam kosztowały 600zł a w APC te same (nawet ta sama pielęgniarka przechodzi) 400. Nie mówiąc o mlr, na którym zdziera +150zł...
Generalnie pacjent wpada tam w jakąś pętle bo najpierw wyda 4000 potem pójdzie na pierwszą szczepionkę i sobie myśli, że jak tyle wydał to już się nie cofnie. Po każdych 2 zczepieniach teraz chyba 650kosztują lekarz każe robić mlr (ok450) i każe powtarzać niektóre badania (zwykle ok 1300) Tymto sposobem ja straciłam 17000 i nic nie zyskałam. Lekarz obiecywał, że po 3 miesiącach od pozytywnego mlr zajdę bez problemu w ciążę. Nie dość, że nie zaszłam naturalnie po 6 miesiącach to nie pomogły też iui i 2 in vitro. Dopiero po leczeniu immunosupresyjnym i naprawianiu szkód po profesorze (po 1,5 roku po pozytywnym mlr) udało się.... Co śmieszne znam dziewczyny, które robiły 9 szczepień i mlr dalej zero i usłyszały od M, że mają uszkodzoną jakąś odpowiedź limfocytów czy coś podobneo (nie istotne) i mają nie robić już mlr... Po wydanych niepotrzebnie 2000??? Jakaś paranoja...
Co ja mogę doradzić. Zastanów się. Pojedziesz on poogląda wyniki, da leki, skierowanie na szczepienia (pewnie od razu każe się zapisać na dwie plus mlr). Możesz się nawet zapisać ale potem wróć do domu i się zastanów.
Pisałaś, że chciałabyś gdzieś bliżej Trójmiasta. Z tego co pamiętam Lawendowy chodziła do immunologa w Trójmieście. Może podpytaj na ciężarówkach...
kiki - nie daj się w pracy
