Bziumelka, fantastyczne wieści. Dbaj o Was.
Ja powoli zbieram się do następnej walki, ale łatwo nie jest.
Muszę podchodzić do całej procedury od początku, czyli nie mogę zabrać mojego jednego malucha z zimowiska. A więc czeka mnie stymulacja. Takie są zasady mojego programu. No nic, ale walczyć trzeba. Lekarze mówią, że mimo wszystko dobrze, że coś się zdarzyło, że to dobry prognostyk.
Oby mieli rację. Chociaż nie wiem czy ja psychicznie to dźwignę...