reklama

Kto po in vitro?

Cześć dziewczynki

Lilia - Cześć , ja wyjeżdżam jutro do Chorwacji na tydzień. Nie mogę się już doczekać. W związku z wyjazdem muszę nadrobić wszystko w pracy i mam już dość. Piątek miałam mieć wolny ale już wiem że jednak będę musiała przyleźć do pracy:baffled:. Widzę , że Twoje wakacje też nieźle się zapowiadają. Jak byśmy się nie widziały , słyszały do tego czasu to życzę Ci miłego wypoczynku.
Nawiązując do @ w wakacje to nie będziesz sama. Mi właśnie zaczęły się plamienia i już wiem , że na starcie urlopu z @ będę się męczyła. Też mam zapisane antyki (na 1 cykl) i mam nadzieję że zmniejszą obfitość krwawienia;-) ale jak będzie to się okaże. Z Twoją @ teraz coś jest nie tak , lepiej zadzwoń do dr żeby coś Ci się nie narobiło.
Śmiałam się jak napisałaś do Oli że masz focha ale masz rację , zaraz ode mnie dostanie ochrzan.:dry:

Lilia po mojej wizycie u immunologa znowu wyszłam głupsza niż mądrzejsza. Pamiętasz ten test owulacyjny afrodyta. Także zakupiłam i stosowałam go ale nie pokazywał mi owulacji tzn paprotek (krystalizacji śluzu) mimo że test LH pokazywał owulację. Myślałam że ten test jest do dupy. Powiedziałam o tym immunologowi no i on powiedział , że w takim razie musi być problem z moim śluzem ponieważ się nie krystalizuje. Pomyślałam że mam wrogi śluz ale miałam badania na przeciwciała przeciwplenikowe i jest wszystko ok. Będę na wizycie w klinice to muszę poinformować o tym dr bo immunolog chce mi zaaplikować przed transferem encorton ale w dawce 3 tabl. dziennie. Widzisz wiecznie coś. Zwariować można.

gos1512 - Jestem przekonana że po transferze dostanie jakieś leki. Trzymam kciuki.

Kasik - Kochana trzymam kciuki za Twoje gwiazdeczki. Nie denerwuj się teraz głupimi lekarzami , szkoda nerwów. Trzymam kciuki i po moim powrocie z wakacji chcę widzieć tylko pozytywną bete , zrozumiano.;-)

Olusia - No ja nie wiem co Ty sobie wyobrażasz . Wszyscy się dopytują co u Ciebie a Ty co ???? Jak się spotkamy to zobaczysz ... i nawet ciąża Cię nie uratuje. Lanie musi być. Trzymam kciuki no i chyba nie muszę Ci mówić co chcę widzieć po powrocie......

Inka26 - Ja też jestem z G.C. Początkowo leczyłam się u Pani dr ale tak mi działa na nerwy , że przeniosłam się do dr M. Ona jest bardzo humorzasta i często jak mnie leczyła to jej nie było więc i tak częściej miałam wizyty z dr M wiec już na stałe do niego się zapisuję. Wiesz co ona mi raz powiedziała jak przyszłam z wynikami amh żeby do rządówki się zapisać " że po moich kilku nieudanych transferach to ona nie widzi zbyt dużych szans no ale cuda się zdarzają..." Małpa jedna , jak chciała mnie zniechęcić to jej się nie udało. Powiedziałam mojemu M że jak uda mi zajść w ciążę to na pewno nie dam im zdjęcia dzidzi do kolekcji za karę.:-D
 
reklama
Kasik, no ja mam odczucia jakie mam. W Invimedzie notabene było tak samo. Natomiast w mniejszej klinice, opartej na reputacji głównego lekarza i właściciela było bardziej przytulnie i kontaktowo. No ale liczy się efekt.

Jak się czujesz po transferze? :))
 
Juz jestem po transferze, podali mi jednego zarodka 8 komorkowego a drugi bedzie dojrzewal do blastusia a pozniej jak cos to go zamroza :) lekow juz zadnych nie dostalam wiec biore te co po punkcji :) nogi w gorze i teraz czekanie :)
 
Finese po transferze czuję się normalnie, tylko 2-3 godziny po relanium mam spowolnione ruchy, poza tym ok.

Genna w ulotce jest napisane, żeby clexane podawać w pozycji leżącej ale ja robiłam jak wszystkie zastrzyki w pozycji siedzącej, zawsze siadam w łazience na wannie, wówczas łatwiej zrobić fałdę ze skóry i może dlatego lepiej mi poszło. No ale nie uprzedzajmy faktów, to był dopiero pierwszy zastrzyk, zobaczymy co będzie później. W ogóle mam tak dziwnie, że jak robię po prawej stronie to jest ok a po lewej nawet wkłucie gonapeptylu czy menopuru bolało więc może tu twi tajemnica wczorajszego bezbolesnego zastrzyku po prawej stronie :confused:

Olusia ja mam zapisane tym razem relanium tylko 3 dni ale zobaczę, może będę brała 4. Przypuszczam, że wypisali mi 3 dni bo tylko do tego dnia rozpisali mi leki gdyż miałam wziąć weryfikację ale jak zobaczyłam, że w dwie soboty mam podać wyniki do godz. 13-tej to zrezygnowałam bo to u mnie fizycznie niemożliwe. Zresztą co oni mogliby mi powiedzieć, przecież wiem mniej więcej jaki powinien być progesteron więc jak sama go sobie zrobię i będzie niski to zwiększę dawki i po kłopocie. Mam zapisaną tylko lutkę „100” 3 x 2 i estronem 3 x 1 (dowcipnie) ale od dzisiaj sama sobie dołożyłam podjęzykową „50” 3 x 1. Jutro zrobię progesteron, jak będzie niski do dołożę po 1 podjęzykowej i może 2 na dobę dowcipne i znowu po 3-4 dniach zrobię progesteron. Testować chcę 31 lipa lub 1 sierpnia (tego dnia mój M ma urodzinki gdyby się udało byłby fajowy prezent ale w przypadku porażki niezbyt miło). Co do zastrzyków to Anulla mi poleciła, żeby wbijać całą igłę a że jest króciutka to tak zrobiłam i nie ma siniaka. Trochę szczypało jak się lek rozchodził ale po pomasowaniu przeszło i nawet zaczerwienienia nie było :confused:

Jo.M. bardzo chętnie przekażę Ci wiadomość o wysokiej becie jak wrócisz z Chorwacji, zazdroszczę urlopu :-)

Mój M dzisiaj wymyślił, żebyśmy na weekend gdzieś wyjechali ale nie wiem czy się zdecydować, jak myślicie mogę? Czy lepiej się oszczędzać? I tak jestem w pracy bo jak bym została w domu mama by się dopytywała co się stało. Ja w ogóle pół życia spędzam w pracy, to taka praca jakby u siebie więc dozuję sobie obowiązki i oszczędzam się. Bardziej muszę tu być niż coś robić. W każdej chwili mogę się położyć i cały dzień siedzę na wygodnym fotelu, w restauracji mogę zamówić dania na jakie mam ochotę, siedzę w necie, czytam książkę itp.

Lilia ja mam zazwyczaj @ 7 dni ale tylko 2-3 dni krwawienia a później plamienie. A bierzesz coś na rozrzedzenie krwi? Upały też mogą mieć wpływ ale lepiej skonsultuj to z lekarzem.
Gos kciukasy, żeby dni do wysokiej bety minęły jak najszybciej :tak::-):tak:
 
reklama
Kasik wczoraj spróbowałam zrobic zastrzyk z clexane tak jak napisali w instrukcji (pierwszy raz do niej zajrzałam ) na leżąco i nie mogłam sie wkłuc (z lewej strony) prawa jakos weszła ale szału nie było wiec moze cos z tą lewą na siedzaco jest :)
Kasik ja tez robiłam bete w urodziny starego , wiec moze kolejny znak :) a boćki jeszcze siedzą?
Myśle ze możesz wyjechać tylko uważaj na siebie :) jak juz Pisalas jak ma sie uda to uda a mimo ze roaca przyjemna to i tak w nej siedzisz a tak troszke odkleisz sie od niej :)
A ja przechodzę apogeum "kłaczków" juz tylko po "wodzie " z różniły nie wymiotuje :/ a tak to ciagle
Mi sie odbija no i w koncu kłaczek, apetytu brak , na mieso nie mogę patrzeć bleeee , wizyta za
TydIen wiec juz cos na to wezmę od doktorka bo czuje ze znowu kg w dół lecą, brzuch nawet sflaczał :(
Idziemy zaraz sie przejść po lesie bo plazy i piasku mam juz dosyć, a siedzenie w cieniu pod parasolem jest nudne :)
Miłego dnia dziewuszki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry