reklama

Kto po in vitro?

reklama
Olusia po relanium czuje sie ok, przez pierwsze 2 godziny mam spowolnione ruchy i jestem troche ospala ale pracuje i funkcjonuje normalnie ;) Biore 5 mg.

mmm jejku to straszne, ze zmarło roczne dziecko, dlaczego swiat jest taki niesprawiedliwy ...
po sekcji powiedzieli, że właściwie to się mogło zdarzyć w każdej chwili... ale to i tak niesprawiedliwe... matka mojego wujka miała prawie 100 lat, schorowana, cierpiąca, nie poznawała rodziny, w chwilach świadomości, mówiła, że chce umrzeć, że nie chce się męczyć, ale bardzo długo umrzeć nie mogła... długo się męczyła i męczyła się cała rodzina wujka, ale śmierć bardzo długo nie nadchodziła, wręcz modlili się o nią... Jaki los bywa niesprawiedliwy... Cała rodzina modliła się o zdrowie dla małego, a tu...
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny, jak się zmienia klinikę to nie można w trakcie - czyli do wykorzystania wszystkich mrozaczków, tak? A jak to jest, gdy w klinice, w której się zaczęło ma się zamrożone nasienie - kto pokrywa transport? My sami?
 
Alternatywa musisz wykorzystać wszystkie mrozaki i dopiero zmieniasz klinikę ale jak z nasieniem to jest to nie wiem . Jeżeli mają pojemnik specjalny do przewożenia mrożonego nasienia to można wynająć bo któraś dziewczyna na forum pisała , ale to zalezy jak daleko jest do nowej kliniki. Rozumiem ze nie macie możliwości pobrania nowej próbki w ewentualnej nowej klinice?
 
Kasik, Invicta to rzeczywiście fabryka, nie ma się co czarować. Szkoda, że tak cię potraktował, bo plan był dobry.
A co do statystyk, o których pisałam -coś musi być na rzeczy, bo dwie godziny po napisaniu tego postu dostałam newsletter z kliniki, że są w dwójce najlepszych klinik w Polsce w programie rządowym i zapraszają do skorzystania z niego. Przypadek? ;-) No i ciekawe kto jest tą najlepszą kliniką.
 
reklama
Finesse do tej pory nie czulam sie tam jak w fabryce, caly czas mialam jednego lekarza, ktory o mnie dbal i pamietal moj "przypadek". Nawet jak nie bylo do niego miejsca to i tak mnie wcisnal. Co sie dalo robil mi na nfz w elblaskim szpitalu np hsg. Nawet w wolny dzien dowiadywal sie o moje zarodki. Zawsze moglam do niego zadzwonic lub napisac sms'a i pomagal. Ale ja trafilam do Invicty wlasnie za nim, nie kierowalam sie opiniami kliniki bo te sa rozne. Mysle, ze gdyby dzisiaj transfer przeprowadzal moj doktorek to postapilby zgodnie z moimi oczekiwaniami.

Pierwszy zastrzyk clexane za mna i zyje :) Nawet nie bylo tak zle, nastawilam sie negatywnie i jestem mile zaskoczona. Igla weszla jak w maslo, na razie siniaka nie widac, lekko szczypalo po podaniu ale rozmasowalam i jest ok :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry