reklama

Kto po in vitro?

reklama
Genna... to tez nie ciekawie masz z tymi klaczkami... tyle tygodni to mozna faktycznie byc juz tym wszystkim zmeczonym... :-( oby tobie szybko przeszlo i zebys juz czula sie o wiele lepiej... he he twoj mezus dowcipnis jest :-)

A masz FB? z checia obejrzałabym ta strone...
 
Olusia wpisz V bieg na szwederowie i znajdziesz :) nasza graficzka usunęła ze zdjeć maluchów wszystkie rurki z ich twarzy jakie w szpitalu im zamontowali. Maluchy cudne ostrzegam Idzie sie popłakać !!
 
kate_p7 tak swoją drogą mam nadzieję, że tu długo nie zagościmy :-) nie żeby mi się tu nie podobało :blink: tylko mam nadzieję, że już niebawem wszystkie spotkamy się na innym wątku. Kate kiedy testujesz?
 
aisa dziekuje za słowa pocieszenia bo straszna deprecha mnie lapie, to czekanie jest straszne, ale nie dlatego ze się uda bądź nie uda,to nie wygrana na loterii, to czlowieki są moje i mego męża i wiem ze to głupie bo dziewczyny dramaty straszniejsze tu przechodzą i niczym będzie fakt że się stracilo te zarodki, ze nie zostały z nami, może nie sa az tak blisko serca jeszcze, ale sa już na tym swiecie i jak to nazwac, jak z nami nie zostaną? mam dziwne myśli dzisiaj, tyle nas jest a walczymy tyle lat...sorry musiałam to z siebie wyrzucić..
 
no to u mnie zacznie się pewnie panika z menopurem. Już widzę te moje trzęsące się ręcę. Pamiętam jak miałam mieć zastrzyk z ovitrelle, a to jest w penie i za cholerę nie mogłam zrozumieć instrukcji. Zastrzyk robił mi mąż i nie mógł czegos tam ustawić. Jezu ja sobie już wyorażałam, że nic z tego, że pęcherzyki nie pękną i nie będzie IUI. Panika na całego. To była godz 23 i nikt by mi nie zrobił zastrzyku, a do jakiegos szpitala daleko. Chyba by mnie wyśmiali. Od tamtej pory nienawidzę penów i będę się broniła rękami i nogami przed tym ustrojstwem.

Kate wyrzucaj z siebie tym bardziej jesli pomaga. Ja czuję podobnie.
 
Ostatnia edycja:
Aaaa dzwonilam dzis do mojego lekarza u ktorego mialam sie dzis zjawic i ktory bedzie prowadzil moja ciaze.. powiedzialam mu co i jak.. powiedzial mi ze mam przyjsc do niego jak wyjde ze szpitala, przyjmie mnie bez kolejki...:tak:
 
reklama
Mam znajomą, która zaciążyła u dr Cz. i się śmieje, że to dzieciątko Czesia :) Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z dr S. mimo, że nie udało mi się zobaczyć jeszcze II upragnionych kreseczek to czuje, że to mój lekarz :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry