reklama

Kto po in vitro?

Wczoraj zapomnialam napisac z tego wszystkiego ze slyszalam dwa ♥ - tak sie ciesze !! - chociaz dalej mam wielkiego stracha...widzialam 2 pikajace kropeczki :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
mavi witamy;-) ja tez swierzak jestem ;-P

Olusia neick to wazna rzecz, odpoczywaj i nabieraj sił..

Ann w zyciu jest róznie, ale czasem trzeba dac czasowi czas i wszystko się samo ułoży po naszej myśli ;-P

Aisa no to emocje rosną ;-) teraz będzie zabawa,a kto zastrzyki Ci robi? bo ja cykor jestem i mąż się musiał nauczyć;-P mowi mi ze teraz na prawie jest i może mi krzywdę robic a ja mu jeszcze za to podziękuje;-)
 
Kate, zastrzyki z gonapeptylu robiłam sama sobie bo byłam zmuszona. Mąż na poranną zmianę do pracy szedł to nie miałam wyjścia i przezwyciężyłam strach. Pozostałe też pewnie sama sobie zrobię. Też jestem cykor ale dałam radę :-)
 
Aisa79 ja tez straszny cykor jestem, ale zastrzyki wolę robić sobie sama. Jak M mi robił to jeszcze gorzej bolało i robiły się większe siniaki. Biedak bał się bardziej niż ja :-D

Dziewczyny czy któraś z Was korzystała z pomocy psychologa? i czy Wam to coś dało? wiem, że w rządowym jest refundowany. Ja jutro wybieram się z M do bioenergoterapeuty to będzie nasza druga wizyta u niego... ostatnia wizyta u niego bardzo nam pomogła :) Głównie rozmawialiśmy i powiedział, że nie może nam obiecać, że będziemy mieli dziecko, ale może nam obiecać, że będziemy wspaniałą parą :) Wiem, że pomógł kilku parom, mam nadzieję, że i nam pomoże wyłączyć mózg i przestać się tym wszystkim przejmować... A podobno to jest największy problem. No bo dlaczego ta cała patologia ma tyle dzieci... bo o tym nie myśli.
 
Ostatnia edycja:
Olusia najważniejsze ze jestes w dobrych rękach pod obserwacją :) mam nadzieje ze ten krwiak to tylko tak straszy i nic złego sie nie stanie :) 3 mam kciuki , a jak masz tyle odwiedzin to pewnie sie nie nudzisz :)
A ja kłaczkuje juz 9 tygodni , za tydzien w środę mam wizyte, wiec zobaczymy co lekarz powie, niestety znowu nie toleruje stałych pokarmów a juz całe 3 dni buło prawie dobrze :) Słoiczki dla dzieci wracają do łask , dzisiaj wyszliśmy z psem na spacer jak to zawsze wieczorem i M powiedział ze juz nie zabierze mnie i obcego bo wstyd z nami sie pokazać jak klaczkujemy w krzakach :P

Dzisiaj jakis płaczliwy dzien mam, lecą powtórki in vitro czekając na cud i Ryczałam jak bóbr a Wcześniej tak nie miałam , od 5 lat organizuje z kilkoma osobami bieg na 10 km ze szczególnym wyróżnieniem dla osób niewidomych i słabowidzących , dzisiaj tworzyłaby wydarzenie na FB , jest to wyjątkowa edycja ponieważ postanowiliśmy pomoc bydgoskim czworaczkom ktore urodziły sie 31 lipca br i zamieszczałem baner ze zdjęciami maluchów i informacje o zbiórce jaka organizujemy dla nich i Ryczałam oczywiście , ciąża to ciężki czas dla nas :) a hormony dają wkość , ja nie wiem jak dam radę na tym biegu , bedą rodzice maluszków a ja będe musiała o tym wszystkim opowiadać , juz sie boje ze sie porycze a jak puszczę kłaczka to juz w ogóle bedzie śmiech na sali :P hahaha juz sie widzę, jak macie FB to możecie zobaczyć :) V bieg na szwederowie :)
 
Ostatnia edycja:
przy stymulacji do inseminacji mąż robił a ja nawet nie patrzyłam. Obawiam sie trochę menopuru, bo pewnie go dostanę jutro a tam trzeba sobie chyba mieszać i przekładac igły i tego mieszania się boje bardziej niz zastrzyku.
 
podziwiam was dziewczyny ale ja nie byłam w stanie, może jak bym musiała z akcentem na musiała to może, ale jestem cykor i usz;-P byle drugi raz tego nie przechodzić.... PS, mój mąż delikatniejszy był niż piguła i chyba 1 siniora mi zrobił na całą stymu..ale tez się stresował, w końcu chciał w tym uczestniczyć, to ma ;-)
 
Ostatnia edycja:
dałabyś radę. Zresztą tyle musimy przejść, że nawet zastrzyk nie wydaje się taki straszny. Ale już nie będziesz musiała przechodzć tego znowu bo będzie wysoka beta a potem śliczny dzidziuś :-)
 
reklama
Dziewczyny ja pamietam jak
Mieszalam przy pierwszym podejściu Mieszalam menopur , ręce sie trzęsły, jak pomyślałam ze 400by sie zabiło to szok , a raz spadła mi fiolka z 600j na ziemie poprostu zawał wiec ni dziwie sie ze tzw Świezynki sie boja, mam nadzieje ze ne będziecie musiały juz nic mieszać ani wkłuwać sobie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry