reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzięki Olusia :)
Jestem w Invicta Warszawa.
Zarodek podany już w stadium blastocysty - punkcję miałam w środę a transfer w poniedziałek, więc w piątej dobie....
Czytam tu o tym oleju lnianym i myślę, czy jak teraz zacznę, to będzie miało to jeszcze jakiś sens? i czy to musi być olej pitny, czy mogą być jakieś kapsułki? Soku z ananasa nie mogę za bardzo, bo mam hiperinsulinemię i muszę unikać cukrów prostych....
Olusia - widzę, że tobie się udało, gratuluję szczęścia - może mi podpowiesz, czy miałaś takie ciągnięcie brzucha po transferze?:confused:
 
Acha i jeszcze jedno pytanko - może odpowiedź już była, ale jeszcze nie doczytałam - pilnujecie teraz jakiejś specjalnej diety? Ja jestem na diecie bez cukrów prostych i odżywiam się zdrowo (dużo warzyw, węglowodany złożone, owoce, jedzenie nieskoprzetworzone itd.), ale może powinnam na coś szczególnie zwrócić uwagę?
No i jeszcze (jak widzicie mam dużo pytań, ale wśród znajomych nie mam nikogo, kto by przez to przechodził) - czy wy też jesteście takie "opuchnięte" po tych wszystkich lekach? Ja nie zmieniłam stylu odżywiania się, nadal jem zdrowo, a czuję jakbym z dnia na dzień była większa ;) cycki to już ze dwa rozmiary mi chyba urosły, ale to na bank od leków, bo czułam to i ich ból jeszcze przed transferem...
 
Ostatnia edycja:
sakatynka - Witaj na forum :) Ja jestem w tej samej klinice co Ty, u tego samego lekarza. Ale ja idę długim protokołem i dopiero zaczęłam, więc niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania. Ale chętnie poczytam też wypowiedzi innych :) Powodzenia!
 
sykatynka no udalo sie ale to co przeszlam to moje... pierwsze podejscie in vitro nie udane, potem crio nie udane, wczesniej poronienie, 8 inseminacji i jedna ciaza.. wiec nie mialam tak latwo... w lipcu podchodzilam znow i mialam podane 2 zarodki ktore sie przyjely.... do dzis jestem w wielkim szoku !;-) z tego co wiem kapsulki nie zawieraja wszystkiego co olej... ale czy teraz warto pic to nie wiem.. powinno sie go pic przed transferem juz i dalej po.... tak ciagnelo mnie w podbrzuszu i w pachwinach oraz mialam bardzo wrazliwy biust...
 
Olusia, przeszłaś dużo, ale się udało a takie historie, jak Twoja pomagają innym nie tracić wiary :)
Hess - jak oceniasz lekarza? Fakt, jest bardzo wyluzowany, ale mi to akurat pasuje, mam wrażenie że przy tym jest bardzo kompetentny a poza tym potrafi podtrzymać na duchu....
 
Lilu ja leczyłam się w Invikcie w Gdańsku ale miałam plan B, że jak trzecie podejście z rządówki się nie powiedzie to jadę do Bociana i dlatego znajomej od razu polecałam tą klinikę. Ona ma ponad 40 lat i nie miała czasu na eksperymenty z pseudoklinikami.

dorotav tak bardzo się cieszę, że beta rośnie, oby tak dalej :tak::tak::tak:

sykatynka witaj, w kupie raźniej, ja z Invicty ale gdańskiej. Opuchnięcie po stymulacji to normalka, mija po jakimś czasie. Diety szczególnej nie trzeba stosować ale dobrze i zdrowo się odżywiać i najlepiej już unikać potraw zakazanych w ciąży czyli surowego mięsa, owoców morza, serów pleśniowych, herbaty z liści malin itp. Olej lniany możesz zacząć pić teraz, na pewno nie zaszkodzi. Polecam olej lniany tłoczony na zimno z Oleofarmu, da się przełknąć, 2 łyżki dziennie. A o ananasa to chodzi świeżego, nie sok ale to tylko do 4 dnia po transferze więc dla Ciebie tylko jutro i pojutrze, po 3-4 plasty razem z tym twardym środkiem. Podbrzusze może ciągnąć, nie martw się, możesz też mieć bóle jak na @, ja tak miałam na kilka dni przed pozytywną betą i na kilkanaście po. Moim pierwszym objawem około 7 dpt był powiększony biust i duże, widoczne żyły na piersiach, jak rzeki na mapie ;-):-)
 
Ostatnia edycja:
witam dziewczynki :-)

Dorotka ja i moje dziecie trzymamy za was wszystkie konczyny jakie mamy. Bedzie dobrze kochana! Usmiechalam sie do telefonu jak czytalam wiesci od Ciebie. A i pamietaj farbowanie wlosow w drugim trymestrze i farba bez amoniaku ;-)

Olusia ciesze sie ze czujesz sie lepiej i apetyt wraca :-)

Lilia super wiesci, niech pecherzyki pieknie rosna

Lisska powodzenia na wizycie, fajnie bedziesz czesto podgladac maluszka

Witam nowe staraczki, trzymam kciuki

Ja podczytuje caly czas forum. Mam w koncu kilka dni na odpoczynek wiec leniu****e :-) boli mnie brzuch, to chyba macica sie rozciaga. Umowilam sie na prenatalne na 10 listopada. Milego wieczoru :-)
 
reklama
dorotka, woooow, super, że beta się rozbujała i rośnie dalej. Trzymamy za Was kciuki:) niech kropek walczy dalej i rośnie. A w piątek już czekamy na serduszko maleństwa :tak:
Aisa, masz 4 dni po mnie prenatalne:)
sykatynka witaj, razem raźniej w walce:) Kciuki za pozytywną betę:) a ciągnięcie brzucha, bóle podbrzusza, cycków są normalne i nie martw się. Ja akurat nie miałam uczucia ciągnięcia, ale dziewczyny, które miały to w większości się udało, więc powodzenia:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry