reklama

Kto po in vitro?

reklama
Lilia, to dobrze, niech te nasze plany w końcu szczęśliwie się zakończą :tak:

mmm, świnki boskie, wywołały uśmiech na mojej twarzy

Dzisiaj w końcu coś pozytywnego się wydarzyło, po wydarciu z rąk 80-letniej babci Pani dr z pracowni histopatologi materiału do bad. genetycznego (nie rozumiem jak taka stara kobieta może jeszcze pracować i czy ona coś jeszcze kuma? zresztą co to za praca przychodzi na 10:00 a o 10:30 adijos, nie rozumiem tego !!) i dostarczeniu do por.genetycznej dostałam wiadomość, że udało im się pobrać materiał, jupiii.
Wiem, że jak to czytacie to pewnie Was to dziwi, że ja się cieszę, ale to badanie może nam powie co się stało maluszkowi i być może będziemy wiedzieli coś więcej.
 
Dorota nie wiem co ta starucha tam robi, albo nie mają lepszego pracownika i chętnego na 30 min pracy albo jestpoprostu najlepsza . Ciekawe ile dostaje za 30min pracy :) hahahaha
Świnki są boskie :) najlepsze tyleczki z zakreconymi ogonkami :)
 
Asia_77, może nie cieszę się wielką radością, chyba źle się wyraziłam, właściwie poczułam wielką ulgę, że mogą zrobić to badanie, przynajmniej tego nie spieprzyli, bo w środę były 2 takie zabiegi i oba miały źle pobraną kosmówkę. W końcu coś pozytywnego.
 
Asia_77, może nie cieszę się wielką radością, chyba źle się wyraziłam, właściwie poczułam wielką ulgę, że mogą zrobić to badanie, przynajmniej tego nie spieprzyli, bo w środę były 2 takie zabiegi i oba miały źle pobraną kosmówkę. W końcu coś pozytywnego.
najważniejsze że się nie załamujesz :) masz jeszcze mroziaczki?
 
dorotka faktycznie to duzy problem z tym pobraniem materiału do badania jest, w sumie to nie rozumiem czemu:sorry: dobrze że chociaż jedna rzecz się udała i może coś się wyjaśni... dwa tygodnie to dużo czasu ;-(
 
reklama
SAM_1090.jpg skończyłam, ale nie jestem zadowolona
 

Załączniki

  • SAM_1090.jpg
    SAM_1090.jpg
    16 KB · Wyświetleń: 77

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry