reklama

Kto po in vitro?

Calineczko w moim przypadku ja miałam problem z hormonami, niektóre mega zaniżone które powinny być wysokie i na odwrót. Dodatkowo mam endometrioze i niska rezerwę jajników.
Dziewczyny pamiętajcie ze nadzieja umiera ostatnia. Ja nie mogłam uwierzyć ze mi sie udało. Miałam pobranych 9pęcherzyków zaplodnilo sie 5 po czym zostało 3. W piątej dobie miałam transfer ale niestety dwa pozostałe były za słabe na mrożenie wiec tak naprawdę miałam tylko jeden. :)
 
reklama
Aniq moje gratulacje cudowne są takie wieści :) też mam endometrioze i dałaś mi nadzieje.Pamietasz może który stopień edno masz i gdzie umiejscowioną? i jeszcze chciałam zapytać jakiej klasy zarodeczek Ci podano? Calineczko kochana pytałaś mnie o ból po punkcji.Trudno mi powiedzieć bo ja od razu się czułam fanatstycznie i dziś też.Szybko wyszłam z kliniki bo się bardzo dobrze czułam.Kochana zadzwoń tam i dowiwedz się ile się zapłodniło po co masz sie stresowac?Ja też dzis dzwoniłam do laboratorium juz z rana bo nie mogłam wytrzymać :D i szczerze mówiąc mam te same obawy co ty czyli czy będzie co transferować.Mam nadzieje,że nasze komórki się będą ładnie dzielić i bedziemy miały pięke blastocysty.Ja w weekedn się dowiem czy wszystko jest oki i jak tak to w poniedziałek transfer.Dziś jestem troszke załamana bo odebrałam wynik tsh i skoczył mi do 2,7 :/ musze zwiekszyc dawke i mam nadzieje,że troszke go zbije.Buziaki
 
Sykatynka, opuściłam klinikę ok. godz. 11, więc i tak nie spotkałybyśmy się.
Ale i tak myślę, że fajnie byłoby się spotkać w czwórkę, ja Ty, Hess, Kate i może jeszcze któraś z forumowiczek jest z Wawy?
Tylko poczekamy na transfer Hess i crio Kate:-)
Pałaczewski powiedział mi tylko o tych kumulusach, może zapomniał ile było tych prawidłowych. No nic, zobaczymy.
Hess ja się doczekałam, to i Ty się doczekasz;-)Ten czas szybko leci;-)To piękny miałaś sen;-)
A ja wczoraj patrzę, a u mnie w salonie, na łóżku była biedronka....Nie policzyłam ile miała kropek, ale podobno przynoszą one szczęście;-)
A snów to miałam trzy mówiące o tym, że się udało i była ciąża;-)
 
Giza a ty nie bralas potem lutki na wywolanie @? czekalas jak @ samo przyjdzie? czy jak?;-) myslisz ze mozna tak brac lutke w 16dc? a zabieg w 22dc?

Dorotka ja tez jestem uzalezniona od forum... nie zawsze pisze ale czytam :tak:
 
Sykatynka, dzisiaj jest tydzień i jak to sobie uświadomiłam to pękłam, myślę i działam zadaniowo więc jakoś w ryzach się trzymam, najgorzej jest w nocy, sny i koszmary mnie dręczą, przeżywam wszystko od nowa. Z tym magnezem Twoja mama ma rację, zapobiega skurczom, ja brałam 3x1, a witamina C też dobra tym bardziej że sezon przeziębieniowy. Będzie dobrze !! Trzymam kciuki za 6mm szczęście.

Milkaa1989, tsh skoczyło Ci od leków do stymulacji a głównie od zastrzyku na pęknięcie, on zawiera HCG a od tego tsh rośnie, ogólnie przyjmuje się że w ciąży euthyros należy zwiększyć o 30% by zapobiec niedoczynności, ja o tym dowiedziałam się za późno, bo 2 tygodnie po transferze i pozytywnej becie skoczyło mi na 21, nie spodziewałam się aż takiego skoku :szok: Powodzenia, trzymam kciuki.
 
calineczkaa - no to same dobre omeny nas spotykają, oby przełożyły się na realia :tak: Ja się chętnie spotkam i poznam Was dziewczyny, bo dzięki Wam i dzięki forum raźniej jest przechodzić całe te procedury.
A co to znaczy, że są kumulusy?? To dobrze, źle czy jak?
 
dorotov dzięki za informacje.A nie orientujesz się może czy zwiększenie teraz dawki do trasferu (mam 5dni) może coś pomóc? i jak sądzicie dziewczyny czy to dobry pomysł? bo boje się,że przy takim tsh nie mam szans na ciąże.Do transferu mało czasu.Biorę teraz dawke 50 na przemian z 75 i jeszcze 4 miesiace temu moje tsh było sporo poniżej 1
 
Milkaa, ja akurat ze swoją tarczycą walczę ponad 15 lat i mniej więcej wiem jak reaguje i na pewno przy następnym podejściu dzień przed podaniem zastrzyku na pęknięcie sprawdzę tsh i tydzień później ponownie, jak zacznie rosnąć to zwiększę sobie dawkę o te 30 % , u mnie było tak że w czasie stymulacji robiłam sobie tsh i wtedy wynik był 0,67 a po ok 3 tygodniach podskoczyło do 21, biorę 88 naprzemiennie z 75, i tak będę sprawdzała ją co tydzień.
A przedtem jaki miałaś wynik tsh ? myślę że przez te 5 dni jak będziesz brała 75 to powinno spaść, w naszym przypadku najlepszy wynik tsh powinien być między 1,5-2. A najlepiej to zadzwoń do lekarza, na pewno Ci pomoże.

edit
doczytałam, 4 miesiące temu miałaś poniżej 1, możesz zrobić też tak, przez 5 dni 75, 1 dzień 50, 2 dni 75, 1 dzień 50 i sprawdzisz czy spadło i ewentualnie będziesz reagować.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny,
kurcze, tak piszecie o tej tarczycy..... ja miałam do tej pory w normie TSH (a mam niedoczynność). Na ostatniej wizycie pytałam lekarza, czy powinnam ją teraz częściej badać, on mi na to, że gdyby tak miało być to już dawno by mi o tym powiedział.
Jestem w trakcie stymulacji, czy warto się przebadać na TSH? Czy dopiero przed zastrzykiem na pęknięcie czy po?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry