reklama

Kto po in vitro?

reklama
Anulla a jaki jeszcze problem mialas? dobrze ze zadzwonili do ciebie po 3 dniach ze musza ponownie pobrac a do laski po miesiacu... wiec to juz jest normalnie tragedia! i zas bedzie czekac miesiac na wyniki...:wściekła/y:

Kiki
zdrowka zycze !!;-)
 
Danii - trzymam kciukasy za Kropki, a może zrobią sceptycznemu lekarzowi psikusa i oba się zadomowią? :)
Calineczka - ja tam bym jutro betowała :) nie będzie może jeszcze dwucyfrowa, ale może już będzie pow. 0,1 :) Ale nie chcę cię namawiać, ja akurat jestem niecierpliwa :)
Kate - szukając czegoś w poprzednich postach cofnęłam się sporo i czytałam Twoje posty z okresu, kiedy miałaś punkcję robioną i jestem ciekawa, dlaczego wam wtedy zapłodniono tylko dwa a zdecydowano o zamrożeniu komórek? Nie lepiej było zamrozić zapłodnionych zarodków? Chyba prędzej przetrwałyby mrożenie i rozmrażanie? Ale i tak wierzę, że transfer się odbędzie i że będziesz miała miłą niespodziankę :)
Hess - dawaj znać jak pęchole, mam nadzieję, że w końcu poznasz termin punkcji!

Ja mam dobre dni, bo udało nam się znaleźć rodziny dla dwójki dzieci, dziewięciolatki i ośmiolatka :)
A w najbliższych dniach może uda się i dla rodzeństwa - dwunastolatki i siedmiolatka :) to będzie cud, ponieważ tak dużych dzieci z reguły nikt nie che, ale tym razem powinno się udać :)

A ja mam jutro kolejne USG... kurczę, jak to możliwe, że denerwuję się jeszcze bardziej, niż przy poprzednim? Dzisiaj chyba na noc relanium sobie strzelę, bo już od paru nocy nie mogę spać... Mam nadzieję, że maluch urósł i nadrobił trochę....
A na czwartek umówiłam się na próbę do lekarza do lux medu, muszę znaleźć kogoś do prowadzenia ciąży, lekarka polecona mi przez Hess ma tak odległe terminy, że chyba bym urodziła zanim bym się do niej dostała ;) No ale ten, do którego udało mi się znaleźć termin wydaje się całkiem ok.
Jak po usg będzie wszystko ok, to w końcu zaczniemy mówić bliskim o ciąży... i wtedy będę mogła popytać o lekarzy, na razie wiedzą tylko naj, najbliżsi...
 
sykatynka, pewnie, że maluszek nadrobił :tak: Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę:)

Olusia, Twoje zapytanie było do Agulli, dlatego ja nie odpowiem. Ale mamy podobne nicki, więc można się pomylić ;-)

Kate kciuki za Kropeczka, niech walczy dalej, a będzie piękna blastusia :tak:
 
sykatynka statystycznie przezywalnosc komorek to ok.80% a zarodków ok.95% wiec założyliśmy ze wolimy mrozić oocyty bo M jest wierzący ja niekoniecznie :-P
no i teraz mamy piękną statystyke z 15 oocytow odmrozily sie 2(13,5%) i trzeba jeszcze raz mnie stymulowac:wściekła/y::wściekła/y: no i mamy problem natury światopoglądowej...
 
Kate a jak zareagował mąż jak się okazało, że tylko dwie komórki się rozmroziły?
No i trzymam mocno kciuki, żeby ta, która przetrwała pięknie się rozwinęła i została tą jedną jedyną.
 
reklama
Aisa79 załamał się i myślę ze zmienił nastawienie już dawno temu bo mamy podejść do rządówki i zapładniać po 6 :-) tylko ja bym chciała z 10 ale spokojnie wszystko w swoim czasie:-)

Anulla oby się udało bo u nas znowu zapłodniły się dwie z czego jeden się zatrzymał:-( ale wazne ze drugi dzielnie walczy :-) kurcze boje się ze jutro się zatrzyma...

trzymajcie dalej kciuki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry