Sykatynka, no właśnie mi Kunicki mówił, że ta mutacja nie jest powiązana w żaden sposób z trombofilia. Czyli zastrzyków sie nie bierze. Nie mniej jednak, ile stron różnych for przeczytałam, ile opinii, to raczej zastrzyki są praktykowane w przypadku mutacji MTHFR. Narazie muszę zajść w tą ciążę, potem będę sie martwila, brać czy nie brać. Jako ze, jestem nosicielka dwóch heterozygot, co nie jest dość częstym przypadkiem, to wezmę potem za przykład ciążę kobiet z tymi mutacjami, które wypowiadaly sie na forach, i raczej będę sie podpierac tym, jak one były leczone po zajściu. Szczerze, to już chyba liczę bardziej na naturalsa niz ciążę z invitro. Mam jeszcze pytanko, bo nie zmierzylam jeszcze tej insuliny, czy mogę brać inofolic bez pomiaru insuliny?czy to może jakoś zaszkodzić?biorę teraz femibion, kw foliowy 5 mg, wit b6,b12. Ps. Dzisiaj mamy z Hess wieczorek zapoznawczy,hihi