reklama

Kto po in vitro?

reklama
kate niestety wszystko tym razem pod górkę :-( Pierw skok progesteronu , przerwana stymulacja , teraz krwotok i wisienka na torcie " menopur po terminie " ....ciekawe czy może być coś jeszcze :dry:
 
Odnośnie badań genetycznych na Śląsku:
My chcieliśmy zrobić kariotypy w Genomie w Rudzie Śląskiej: Poradnia genetyczna ora z ginekolog: Ruda Śląska | Kontakt

Pani genetyk przeprowadziła z nami wywiad i tyle w temacie....
Mieli zadzwonić w sprawie terminu badania i amba....
Olali nas, bo stwierdzili, że za starzy jesteśmy.

Zrobiliśmy kariotypy prywatnie, nic nie wyszło....
Prywatnie robiliśmy przez GC - ale oni i tak to do Diagnostyki wysyłają.
Czy bezpośrednio w Diagnostyce jest taniej - nie wiem, jak zrobiłem w Diagnostyce wolny testosteron, to więcej wyszło niż w klinice.

A w temacie niepomyślnych wiadomości - też jest mi przykro i żałuję.
 
Ostatnia edycja:
Hej Milka
No jasne ze cie pamiętam. Zastanawialam się co u ciebie bo się nie odzywalas. U mnie mdłości powoli zanikają ale czasami z ranca lub Wieczorka pociągnie mnie jeszcze. Zaczynam odczuwać ucisk na pęcherz jelita i czuje w podbrzuszu ucisk. A co u ciebie.
Co do badan prenatalnych mam 29.01 bo teraz dzidzia jest jeszcze za mała.
 
jolka, jak wnioskuję z Twojego nicka - 6 lat starsi od Ciebie :-)
Nie chcę zagłębiać się tutaj w szczegóły, ale adopcja/rodzina zastępcza w naszym przypadku nie przejdzie.
 
Tak sobie myślę ....może tak miało być , może nie zasługujemy na dziecko , może mama miała rację mówiąc , ze skoro nie stać nas na in vitro to nie ma sensu starać się o dziecko.....bo nie jesteśmy w stanie zapewnić mu życia na wysokim poziomie . Jedyne co możemy dać to miłość i troskę :-( może to nie wystarczy....
Może to kara za coś ...i jedyne co mi w życiu zostanie to ten specyficzny ból na widok ciężarnej kobiety . A w sumie to gorszy jest widok mojego M , gdy widzę jak z całych sił próbuje uśmiechać się do dzieci znajomych a wiem ,że najchętniej odwróciłby głowę:-(

Może ,,,,może....a odpowiedzi nigdy nie znajdę :-(
 
reklama
Asia- chcialabym cie pocieszyc, zaprzeczyc ze wcale nie mozesz tak myslec, ale wlasnie czuje to samo. Czy to kara, czy nie zasluguje? Dlaczego kiedy na poczatku daje mi nadzieje potem mi ja odbiera? Ja zas widze bol w oczach meza kiedy te dzieci do niego garna sie on z taka czuloscia sie z nimi bawi tuli a dociera do niego ze to nie nasze i nie wezmie go ubierze wezmie za raczke i wroci do domu. Bo to nie nasze . I nie ma z kim wrocic poza zdołowana zona do pustego mieszkania. I tak 5 lat staran i 10 lat bycia razem a u nas nic sie nie zmienia. Poza coraz wiekszym zwatpieniem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry