reklama

Kto po in vitro?

reklama
Yplocka,ostatnie pytanie, przepraszam ale jesteś jedyną osobą jaką znam, która ma ten sam problem - czy lekarz coś mówił czy zajście w ciążę przy tej homocysteinie jest bezpieczne w miarę czy lepiej przesunąć transfer?
 
Asia_77 czasem jak wszystko idzie pod górkę potem jest wszystko dobrze. Poza tym nie ma kar w dorosłym życiu, dzieci można karać. Dorosły człowiek ponosi konsekwencje swoich decyzji. Ludzie postępujący złe, mają dzieci, pieniądze itp. Bezpłodność to nie kara, to po prostu niesprawiedliwość losu. Ja tam nie mam zamiaru czarować, ze wszystkim się uda, bo wróżką nie jestem. Nie wiem, jak potoczą się losy ludzkie. Jedyne co mogę Ci powiedzieć, to to że jeszcze za wcześnie na poddawanie się.Musisz jakoś przetrwać do stymulacji, żeby nie odrzucili Cię z programu. Na razie efektów stymulacji nie znamy, jak będzie źle, to wtedy będę Cię pocieszać...Teraz 3mam kciuki za pęchole, ma być ich dużo!

Lookator
jacy starzy? mój ojciec w wieku 54 lat spłodził mi siostrę przyrodnią. Brat mojej mamy teraz został tatą ma 52 lata. Dwie moje koleżanki, bez żadnych problemów zaszły w ciąże wieku 38 lat. Skoro natura nie odbiera takich możliwości, to nie odbierajmy ich sobie sami. Mnóstwo kobiet zachodzi po 35 roku życia w ciąże, bez większych problemów.

calineczka super, że się uspokoiłaś:-)

GizaS trzymam kciuki za zarodeczki, czekam na relacje:tak:

A ja tak czekam na @ , mam wizytę 23.01 jakby jednak się pojawił ale chyba marne szanse:-(
Ovulastan już wykupiony, witaminki rozkładam. Czekam i się zastanawiam, ile razy będę musiała jeszcze przez to przejść..W sumie nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ale jak już się uda człowiek, zapomni o tym wszystkim :tak:


STYCZEŃ


20: GizaS - udany transfer
20: Asia_77 - podglądanie pęcherzyków

21: Solostar - udany criotransfer
23: ying -ying - przygotowanie do criotransferu
23: bubu520 - wysoka beta!
23: migotka - początek stymulacji
24: coleta - wizyta przed stymulacyjna
26: Olusia - podglądanie maluszków
30: calineczkaa - początek stymulacji
30: Hess - początek stymulacji


LUTY

02: Solostar - wysoka beta!
02: sykatynka - przygotowanie do criotransferu
04: Aisa79 - badanie kolposkopowe
04: justys8782 - podglądanie maluszka
09: Olusia - echo serduszek
09: GizaS - wysoka beta!

MARZEC

Yplocka1 - udana stymulacja
 
Kate, dlatego jak in vitro nie wyjdzie, to będzie napewno przykro i wielki żal nastanie, że się nie udało.
Jednakże, jesteśmy chyba równolatkami, z tego co pamiętam, więc dajmy sobie może czas, zresztą nic poza tym nie można zrobić. Jeszcze ten cud może się ziścić:-)
A tak jak wspominałam, bardziej już chyba wierzę w ciążę, taką już prawie niemożliwą, spontaniczną, naturalną, niż w tą całą procedurę. Zważywszy na cały odsetek powodzeń w stosunku do strat ciąż/poronień.
 
Wtrącę swoje 3 grosze... Podobnie jak Wy, ja też wątpię... I też nie mam pojęcia czy kiedykolwiek uda się zajść w ciążę, donosić i urodzić. Miałam ostatnio taki dzień kompletnego załamania, nie wstałam z łóżka, cały dzień przepłakałam, kiedy mąż wrócił z pracy byłam w totalnej rozsypce. Od kilku miesięcy zaczęliśmy rozmawiać o adopcji, i choć jest to dla nas jeszcze trudniejsza decyzja niż ta i in vitro to oboje zdecydowaliśmy się na pierwszą wizytę w OA. Nie wiemy co będzie dalej, jednak wiemy że zrobimy wszystko, wykorzystamy każdą szansę, każdą drogę by w końcu utulić w ramionach nasze dziecko...
 
Migotka, ja też po stracie próbowałam rozmawiać z mężem o adopcji, też chciałabym przynajmniej zrobić kurs itd., ale mój mąż na razie nie chce o tym słyszeć bo dla niego jest to równoważne z poddaniem się.... Na razie nie nalegam... Ale myślę, że jak do przyszłego roku się nie uda, to już go będę namawiać
 
calineczkaa specjalnie dla Ciebie:

The association between homocysteine in the follicular fluid with embryo quality and pregnancy rate in assisted reproductive techniques
artykuł o hcy(homocysteina).

Przebadano 50 par.W 28 przypadkach czynnik damski. 12 par z bezpłodnością idiopatyczną, 4 z czynnikiem jajowodowym, 6 z ze znanym czynnikiem damskim, o reszcie nie piszą..Wykluczono pacjentki z endometriozą.
In our study the causes of infertility were male factor for 28 cases, ovulatory dysfunction for 6 cases, tubal factor without visible hidrosalpinx for 4 cases and unexplained infertility for 12 cases.

Grupy nie różniły się AMH, BMI, długością trwania bezpłodności, wiekiem, ilością podawanych gonadotropin, dojrzałych oocytów itp.
There was no significant difference between means of woman age, duration of infertility, total gonadotropin dose, mean BMI, AMH; mean FSH on the third day of cycle and serum estradiol on HCG day in the two groups.

podzielono pacjentów na dwie grupy gdzie poziomy hcy 9.9
x2009.gif
±
x2009.gif
2.44 μmol/L w drugiej 14.1
x2009.gif
±
x2009.gif
2.72 μmol/L.
Wniosek:
Hcy nie jest powiązana z wiekiem, długością leczenia bezpł, dawką gonadotropin, BMI, AMH, FSH, E2 w dniu testowania, ani z żadnymi danymi embriologicznymi tj:
ilość dojrzałych, przedojrzałych oocytów, ilośćią pobranych i zapłodnionych oocytów, klasą embrionów.
Homocystein did not have any correlation with age of women, duration of infertility, total gonadotropin dose, BMI, serum AMH, FSH on the 3rd day of cycle, and E2 on HCG day; and any of the embryologic parameters, number of M2, late M2, total and fertilized oocytes, embryo grade and number of transferred embryos.

Jedyna korelacja, dość istotna:
Low follicular fluid hcy is related to a better chance of pregnancy.
Niski poziom hcy w pęcherzykach, to wyższa szansa na zjaście w ciąże.
Grupa kontrolna n=17 wszystkie w ciąży z niską homocysteiną. Grupa n=33 wysoka hcy ciąży brak.

Jednak jak widać, wiele z was ma hcy wysoką i zachodziw ciąże, pytanie czy jednostki są takei same i selektywność badania, bo tez brali pod uwagę.
W artykule są odnosniki które podważają teorie autorów. Jednak praca jest z 2012r. więc stosunkowo świeża.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Sykatynka mój mąż też analizuje wszystko i stara się nawet czasem sprowadzać mnie na ziemię, jednak oboje wiemy ile to wszystko trwa, zarówno z leczeniem jak i z adopcją, dlatego chcemy już teraz zacząć przygotowania. Na samo szkolenie czeka się conajmniej rok, a cały proces może potrwać pewnie z 3-4 lata. Jednak chcielibyśmy zrobić kwalifikację by móc wykorzystać każdą szansę, każdą drogę do dziecka a ponieważ to tyle trwa to im szybciej zaczniemy tym lepiej. Co do pogodzenia się i poddania, nigdy tego nie zrobię... Jasne, jest mi źle i smutno z okrutną rzeczywistością, dlatego robię co mogę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry