reklama

Kto po in vitro?

A ja bym chciała dostać @ buuu.....dzisaj 41dc:-( i nadal nic...qurcze czy ja mam jakieś specjalne zaproszenie wysłać:wściekła/y:

kikifish wyniki po 15ej?

Asia_77 jak się wszyscy wypowiadają w sprawie twojego M to i ja się wypowiem.
Może to, że jestem po drugiej stronie barykady coś zmieni. Ja związałam się z moim M wiedząc, że jest bezpłodny. Co prawda rzeczywistość trochę mnie przerosła. Moim zdaniem, problem bezpłodności wyostrza wszystkie inne problemy w związku, co powoduje że obie strony nie są usatysfakcjonowane tym związkiem już i zostawiają partnera. Czasem tego załują, czasem nie.. ale nie zostawiają bo ktoś jest bezpłodny...Czasem tych związków już nie ma po tej całej walce..Czasem światopoglądy są tak różne że lepiej się rozstać. Ale jeśli człowiek naprawdę kocha, to znajdzie sposób, jeśli nie chce znajdzie powód. Sama wiesz kogo sobie wzięłaś za męża, i jak do tej pory sobie radziliście, więc myślę że znajdzie się kolejny sposób na doczekanie się dziecka.
A jak nie? to nie wiesz co masz w gwiazdach zapisane:-p Dróg jest wiele ale tylko jedna z nich jest twoja.

edit: Może za malo klarownie napisałam. Chodzi mi o to żeby nie generalizować. "zostawi bo jestem bezpłodna"..W życiu nic nie ma prostego zero jedynkowego wytłumaczenia.
Jak nie zostawił do tej pory, to później tez nie zostawi. Ale głowy uciąć sobie za to nie dam, bo nie znam planu przewidzianego dla Ciebie:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Calineczka a jaki przypadek. To było po in vitro. Po poronieniu. Poszłam na wizytę i juz miałam wychodzić i mówię że chciałam jeszcze cytologie I znowu się rozbierać i na fotel....teraz jak są rakowe podejrzenia to od razu działają nie ma czekania na wizyty..całe szczęście. Ja zanim się znalazłam w szpitalu to myślałam że osiwieje a to było może 4-5 dni. Naprawdę według Google już od roku powinnam nie żyć. Więc czytanie to ronić nii
 
Żadnych nowotworów w rodzinie dziadek umierał w wieku 94 lat, babcia ma 90 nadal jest z nami druga babcia zmarła ba zawał jak miała 85 lat prababki tez nie nie umierał na raka. Myślałam że ja to za początkuje
 
Mam pytanko do dziewczyn ze Śląska. Czy któraś z Was miała histeroskopie w Katowicach na Raciborskiej? Jak to tam wygląda? Ile się leży?
Otóż wracam od Dr M. Dał skierowanie na histeroskopie. Powiedziałam, że nie stać mnie u nich robić. Dr nie robił problemów. Dał skierowanie. Polecił właśnie ten szpital ale powiedział że moge też do Rybnika jechać. Wcześniej leczyłam się u gina z Rybnika. Zapisałam się na tą Raciborską. Trafiłam na jakiegoś lekarza który mi już termin załatwił na 12 lutego. Ciekawe czy @ przyjdzie w terminie? No i niestety Dr potwierdził, że to ciąża biochemiczna i coś mogło być w macicy że to poszło na marne. Już sama nie wiem co mam o tym myśleć. Może to wina cc. A z drugiej strony znam babe co miała 6 cc i urodziła 6 dzieci. Wiec czy by to była wina cc czy jakieś inne dziadostwo?!
Teraz czuje że @ przyjdzie z wielkim chukiem to mój 22 dc a czuje się jakbym @ miała zaraz dostać. Oby mi @ franaca jedna planów nie pokrzyżowała!!!

Kiki jak Twoja beta? Ja standardowo kciuki zaciskam a teraz to jeszcze mocniej!! Nie byłaś o 10 w klinice czasem?
Asia77 masakra co przeszłaś. Teraz już tylko będzie lepiej! Trzymam kciuki!!! Nie ma wyjścia musi być dobrze!!!!
 
Cos w tym jest...masz racje. Ja miałam pobranych 23 komórki z czego większość z lewego jajnika. Bol okropny, chodzić się nie da. I gdyby nie lekarz u którego lecze się juz 14 lat to watpie ze inny zrobił by transfer w tej sytuacji.wiem to bo byłam przy rozmowie z kierownikiem kliniki. Mam nadzieje ze tym razem jakoś to przeżyje:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry