reklama

Kto po in vitro?

reklama
Andromeda - dla mnie akupunktura była na maxa nieprzyjemna i bolesna... bolesne było nie samo wkłuwanie igiełek, ile to, że oni tymi igiełkami czasem trafią w nerw i wtedy boli jak cholera... ale twierdzą, że wtedy najlepiej działa ;)

Jeśli chodzi o wit. D - faktycznie nadmiar może być szkodliwy, dobrze jest badać czasem poziom. Ja biorę większą dawkę też dlatego, że metformina wypłukuje wit. D czy jakoś tam zaburza wchłanianie, w każdym razie chodzi o to, że przy metforminie zaleca się branie większych dawek wit. D

U nas po transferze też od razu "wyganiają" i to na dodatek do łazienki każą siusiu zrobić ;) bo przed transferem każą wypić z litr wody co najmniej.... Ale myślę, że dla zagnieżdżenia to bez znaczenia, u mnie się zagnieździł...
 
andromeda, ja miałam akupunkturę i nie była dla mnie relaksująca. Bolało mnie to wkłuwanie igieł, ale nie jest to ból mega mocny, więc uważam, że kazdy powinien to przejść sam. Spróbuj raz żeby zobaczyć jak to jest. Mi się udało bez akupunktury, więc to pewnie jak dziewczyny piszą - nie daje 100% pewności że się uda, ale nie zaszkodzi, więc warto spróbować. Ja po 1 razie zdecydowałam, że już nie chcę więcej. A nawet przy mrozaczkach mnie nie pytali czy chcę.

Asia - u mnie badanie tej witaminy kosztuje 60zł.
szczęście, witaj i powodzenia na transferze. Ile miałaś komórek? Wiesz już jak się rozwijają i ile zarodków?
 
Anulla28 pobrali 14, 8 dojrzałych zdolnych do zapłodnienia, reszta była za mała, jedna obumarła, jedna się nie zapłodniła zostało 6, wszystkie to wysokiej jakości blastocysty, i moje pytanie to dobrze? nie znam się na tym kompletnie..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry