reklama

Kto po in vitro?

eweli1982 - nie stresuj się kochana, na pewno jest tak jak Ci dziewczyny napisały i jesteś już uodporniona!
Ja mam takie pytanie do tych z Was które brały zwolnienie lekarskie z kliniki, co było w nim napisane - czy było konkretnie słowo in vitro? czy da się to jakoś z lekarzem "ustalić" ?
 
reklama
Meg - Kochana, przykro mi, że tak to wszystko się układa...ale torbielami się póki co nie przejmuj. Ja też po zabiegu miałam 1 torbiel i sama się wchłonęła.

Asiiek - ja też stawiam na teorię Twojego Męża - później już będzie tylko z górki :-D I za to trzymam kciuki :-)
 
Meg - Kochana, przykro mi, że tak to wszystko się układa...ale torbielami się póki co nie przejmuj. Ja też po zabiegu miałam 1 torbiel i sama się wchłonęła.

Asiiek - ja też stawiam na teorię Twojego Męża - później już będzie tylko z górki :-D I za to trzymam kciuki :-)

konwalia79 - tak samo mówi lekarz, że powinna się torbiel wchłonąć sama. Jak dużą miałaś? Bo moje są spore na 6cm. No i kiedy Ci się wchłonęły, po pierwszej@? Jakoś nie potrafie się nie przejmować, wkurza mnie wszystko. Na dodatek w szpitalu nic mnie nie bolało a jak przyszłam do domu to czuję taki delikatny ból podbrzusza i troszkę z tyłu..krzyże. Ile to wszystko będzie trwało? Chyba jestem cholernie niecierpliwa:wściekła/y:
 
konwalia79 - tak samo mówi lekarz, że powinna się torbiel wchłonąć sama. Jak dużą miałaś? Bo moje są spore na 6cm. No i kiedy Ci się wchłonęły, po pierwszej@? Jakoś nie potrafie się nie przejmować, wkurza mnie wszystko. Na dodatek w szpitalu nic mnie nie bolało a jak przyszłam do domu to czuję taki delikatny ból podbrzusza i troszkę z tyłu..krzyże. Ile to wszystko będzie trwało? Chyba jestem cholernie niecierpliwa:wściekła/y:
oj Meg to normalne, ze Cie wszystko wkurza..sporo przeszłas i jeszcze teraz znowu problemy..ale kochana musi byc dobrze !! mocno Cie tuleeee :-)
 
no to ja wam powiem niezly zart sytuacyjny.....

poszlam dzis do gina coby mnie ta nadzerke obejrzal - no i jest skubana duza. chcial wypalic - powiedzialam zeby schrzaniala na drzewo ze nie dam se teraz nic tam zrobic. sie kobita zgodzila (gin to kobita w sensie).... sama zreszta po 5 ivf:)

no ale do rzeczy - zapytalam ja czy moze mi jajniki oberjzec przy okazji czy tam wsio dobrze po ostatnim IMSI. no jajniki dobre - ale ona mi 'ZE PANI W CIAZY CHYBA JEST'. ja do niej ze w ciazy byc nie moge bo transfer to ja mialam 8 tygodni temu a n naturalne poczecie to u nas szanse sa minusowe (moj nie ma spermy). a ona sie do mnie usmiecha i mnie mowi ze jak dla niej to moje endometrium wyglada na wczesna ciaze :szok::-D.... no i ze ja jej nie przekonam inaczej - ze cos sie w tym endometrium dzieje.

kobita mi nie chce wierzyc ze ja nie jestem w ciazy i mi wyznaczyla kolejna wizyte za 12 dni:-D


zla wiadomosc jest taka, ze poniewaz moje endo jest bardzo duze, a w ciazy nie jestem (cokolwiek by se ginka myslala) - to moze byc oznaka ze cos niedobrego sie tam dzieje (moze jakis rak i trza bedzie biopsje zrobic)


Ot takie wiadomosci z mojej strony:)
 
Do Meg. Mysle,ze echogennosc surowicza oznacza,ze torbiel wypelniona jest plynem,raczej po miesiaczce powinna Cie sie ona wchlonac.
Jesli jednak to nie nastapi to lekarz moze przepisze Tobie tbl.antykoncepcyjne.
 
reklama
lolitka - a skąd ta pewność że w ciąży nie jesteś ??! Mało to już takich cudów było nawet gdy szanse były zerowe ? :tak: Testy i bety wychodzą czasem negatywne a ciąża jest. Ja tam trzymam kciuki aby to było właśnie to, ale byłby numer !!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry