reklama

Kto po in vitro?

i chyba mam zamała dawke progesteronu....jak czytalam wszedzie to kazda z was po transferze miala duze dawki luteiny..ja mialam 3x2 a jesli zmienilam na utrogestan z czech bardziej przyswajalny mam 3x1/
 
reklama
Tola32 - dobre to z tą kurą :-D Mam nadzieję, że stymulacja przebiegnie w miarę szybko i nie będzie potrzeby kombinowania. Oczywiście w razie czego mąż by nie pojechał, ale jest to taka sytuacja, że raczej powinien. Zobaczymy, nie ma co się martwić na zapas.

.szkrabek - no, udanego mam męża czasem, hehe.

Dziewczyny, czy któraś z Was korzystała z akupunktury przed zajściem w ciążę?? Np. przed stymulacją? Jednorazowo czy przez dłuższy czas?
Bo znalazłam takie coś:
Akupunktura naprawdę działa! Akupunktura to doskonały sposób leczenia niepłodności, której przyczyny nie są znane. Może ona pomóc w przywróceniu prawidłowego cyklu miesiączkowego5 oraz poprawić jakość komórek jajowych oraz procesu ich wytwarzania6. Akupunktura pomaga także w łagodzeniu objawów napięcia przedmiesiączkowego (PMS), stresu emocjonalnego i fizycznego związanego z niepłodnością i jej leczeniem oraz przyczynia się do poprawy ogólnego stanu zdrowia7. Nie ma ona żadnych krótkoterminowych czy długoterminowych działań ubocznych i jest stosunkowo niedroga.

Tekst pochodzi ze strony Płodność: co koniecznie należy zrobić? | Poczta Zdrowia © Poczta Zdrowia sp. z o.o.
 
Kate, no właśnie też mi mówili o IMSI a zastosowali ICSI.
Trzymam kciuki za zarodeczki i za transfer w sobotę;-)
Oby do 17.20!!!!!Trzymajcie kciuki za mój pęcherzyk. Mąż zły, że idę, ale muszę, mam wewnętrzną potrzebę;-)
Gziasku, Twoja wizyta też się zbliża dużymi krokami;-)
Chyba pada śnieg, ale jaja;-)
 
Kate23 twoja opowieść doprowadziła mnie do śmiechu, nie zła z ciebie aparatka:-D

Szkrabek bardzo fajnie się czyta twoje posty, jesteś super babka:-)

Kate fajnie ze zagladasz do nas. Bo ty zawsze byłaś takim swiatelkiem na tym forum. Będziemy trzymać kciuki za seksik na szkielku i oby zarodeczki ładnie się rozwijały.

Hess no to masz niezły ubaw ze swoim mężem:-) dobrze ze się chłopak martwi żeby był w domu.
 
calineczkaa - u mnie pada deszcz i grad. Świetnie, a za 30 minut muszę ruszyć tyłek z domu. Trzymam kciuki za Twój pęcherzyk, ale pamiętaj nie zrażaj się, jeśli jeszcze go widać nie będzie. A to nie lekarz Ci wyznaczył ten termin, tylko Ty sama?

Właśnie nie pamiętam co pisały o akupunkturze, chyba GizaS była, ale już po transferze? Skleroza nie boli.
 
Hess, Invicta ma w ofercie akupunkturę. Ja brałam przy podejściu z bliźniaczkami (bezpośrednio przed i po transferze - czyli dwa zabiegi akupunktury jednego dnia). Teraz nie brałam wcale i zarodek też się zagnieździł. Dla mnie akupunktura była spoko, wyluzowałam się podczas zabiegu. Ale nie pokładałam w niej żadnych nadziei. Jakby zarodek był słaby, albo endometrium nie takie, albo okno implantacyjne "zamknięte" to i akupunktura by nie pomogła. Co do akupunktury podczas stymulacji to się nie wypowiem bo nie korzystałam. Ale Chińczycy od tysięcy lat się kłują więc może coś w tym jest
 
Dzięki za miłe słowa ostatnio nie mam humoru na rozwijanie się i pisanie..robię co muszę, może uśmiech przyjdzie później:-p
Hess nie wazne czy to działa ale ważne czy TY w to wierzysz. Jeśli w jakikolwiek sposób akupunktura, czy pójście do wróżki Cię zrelaksuję, nastroi pozytywnie to ja jestem za:-p Poza tym wykorzystujemy tylko 10% swojego mózgu, więc nasze nastawienie jest kluczem. Kobietki zachodzą w ciąże od chodzenia po zielarzach:-D. Wiesz to że nie pomogło komuś innemu nie znaczy że nie pomoże tobie:-p


Dziewczynki kciuki za wizyty, punkcje, transfery ciąże przyszłe i obecne, żeby wszystko rozwijało się książkowo:tak:
 
reklama
Ja nie korzystałam z akupunktury a z bioenergoterapii:-Dczłowiek się wszystkiego chwyta. Musiałam przełożyć wizytę na 19:45 bo jak na 18 to musiałabym jechac sama bo M wyskoczyła praca a wolę jechać razem. Czyli jeszcze trochę poczekam na spotkanie z dziekiem:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry