• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Szkrabek wielkie kciuki za kropeczki , a szczególnie za tą jedyną :-) ;-)

kikifish 87 kciuki za piękne wiadomości :-)

Właśnie zbieram się do pracy , niestety ze spaniem kiepsko więc codziennie mam pobudki od 4 do 5 ....

Mam przyjaciółkę na "wylocie" jutro termin :-) siedzimy wszyscy jak na szpilkach , cały czas z telefonem chodzę , bo mam ja zawieźć do szpitala w razie w :-)
i kolejną super ciocia zostanę :-)
pozdrawiam w sobotni poranek
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hejka dziewczynki z samego rana. Jak zwykle potrzebuje rady, bo nie mogę sobie w głowie wszystkiego ułożyc...

Tydzień nie ma mnie w pracy już, teraz beta pozytywna i w sumie chciałam robić 9 albo 10dpt, bo poprzednio zaczęła źle przyrastać na takim etapie. W obecnej sytuacji nie wiem czy wziąć sobie L4 na tydzień i poczekać aż sytuacja się wyjaśni czy wrócić do pracy. Problem polega na tym ze pracuje przy chemikaliach, maszynach przemysłowych hałasie no i mam stresującą pracę do tego spadla mi odporność cały czas kicham, mam katar może to objawy ciążowe i nie rozchoruje się, ale sama nie wiem....Z drugiej strony we wtorek już będę coś wiedzieć czy jest dobrze czy już może jednak źle...ale głupio mi siedzieć 2 tydzień w domu...Jak wrócę do pracy to muszę szefowej powiedzieć ze jestem w ciąży żeby nie przelewać świństw, ludzie zaczną się pytać a ja się boję że znowu się nie uda i nie chce żeby ktokolwiek o tym wiedział. Z drugiej strony jak wrócę do pracy da się to jakoś ułożyć, no i tak będę musiała do pracy wrócić i wszyscy się dowiedzą, ale później i jeżeli będzie o czym...Z drugiej strony ta ciąża nie nastąpiła naturalnie i nie wiadomo kiedy znowu będę w ciązy jeżeli coś pójdzie nie tak, więc już sama nie wiem.
Jak panikuje to postawcie nie do pionu, bo widzę że przesadzam czasem, ale naprawdę nie wiem co robić.. :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry