Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja z moim M stoczyłam taką batalie, żeby podejść do IVF że sobie nie wyobrażasz. W ogóle on był przeciwnikiem ivf, bo mrożenie zarodków i w ogóle samo zło... i co najlepsze to on nie może mieć dzieci. Jego nastawienie do in vitro było tak negatywne że wolał zaadoptować dziecko niż zacząć procedurę. No i poszliśmy na pewne ustępstwa nie będziemy zamrażać zarodków tylko komórki, zapłodnimy po dwie komórki i będziemy je podawać. Jeszcze wtedy tak bardzo wierzyłam w tę wyspecjalizowaną metodę, ze przecież musi się udać, ale to nie prawda....jak to wszystko się ułożyło to już inna bajka. zmarnowaliśmy pieniądze, zdrowie... Ale potem zrobiliśmy to tak jak lekarze od początku chcieli i jak widać wynik jest, może gdyby wszystko potoczyło się inaczej udało by się za pierwszym razem, nie wiadomo..ale najważniejsze to to że jeśli naprawdę chcesz dziecka to walcz. Ja miałam chwile zwątpienia jak każdy, czasem trzeba dać czasowi czas i wszystko samo się ułoży. Ty już jedno dziecko masz, może warto tez spojrzeć na to kto w tym związku więcej poświęcił, kto był zdrowy a kto chory i kto jest w stanie się poświęcić teraz. Bo mnie szczerze mówiąc bardzo dużo to wszystko kosztowało i jak się uda nie chce jeszcze raz przez to przechodzić..