Hess a jak tu mieć ochotę na Przytulanki gdy człowiek w ciągłym stresie..I co teraz? tydzień antybiotyk, wymaz potem odstawianie luteiny i nowy cykl do crio?
szila już ja Ci wszystko wyjasnie:-) ogólnie po owulatanie idziesz na tajemniczą wizytę 1W (wyciszanie, trwa 2 tygodnie) wtedy podczas/ albo po ovulastanie bierzesz gonapeptyl, żeby "wyłączyć" przysadkę, aby twoje hormony nie zakłóciły kolejnego etapu jakim jest stymulacja. Wizyta 1DS to właśnie pierwszy dzień stymulacji - początek faszerowania Cię hormonami żeby jajeczka uszami Ci wyszły, wtedy dla przyjemności męża albo twojej jeżeli lubisz się kłóć dojdą kolejne zastrzyki najprawdopodobniej menopur.Tu trzeba uważać, żeby dobrze rozmieszać mikstury, konkretna ilość rozpuszczalnika musi być wymieszana z lekiem, bo strzykawki są odpowiednio wyskalowane Trzeba będzie robić jeden zastrzyk po lewej drugi po prawej stronie, nie ma litości
Po 7 dniach pani doktor obejrzy ilość pęcherzyków, jak ładnie urosły, i ustali termin punkcji czyli pobrania komórek jajowych z pęcherzyków, kolejne dawki zastrzyków. Na razie to tyle:-) no i możesz się na większość wizyt z wyprzedzeniem zapisywać, ja tez nie polecam dr SZ, ale może się wyrobiła babka.
szila już ja Ci wszystko wyjasnie:-) ogólnie po owulatanie idziesz na tajemniczą wizytę 1W (wyciszanie, trwa 2 tygodnie) wtedy podczas/ albo po ovulastanie bierzesz gonapeptyl, żeby "wyłączyć" przysadkę, aby twoje hormony nie zakłóciły kolejnego etapu jakim jest stymulacja. Wizyta 1DS to właśnie pierwszy dzień stymulacji - początek faszerowania Cię hormonami żeby jajeczka uszami Ci wyszły, wtedy dla przyjemności męża albo twojej jeżeli lubisz się kłóć dojdą kolejne zastrzyki najprawdopodobniej menopur.Tu trzeba uważać, żeby dobrze rozmieszać mikstury, konkretna ilość rozpuszczalnika musi być wymieszana z lekiem, bo strzykawki są odpowiednio wyskalowane Trzeba będzie robić jeden zastrzyk po lewej drugi po prawej stronie, nie ma litości
Po 7 dniach pani doktor obejrzy ilość pęcherzyków, jak ładnie urosły, i ustali termin punkcji czyli pobrania komórek jajowych z pęcherzyków, kolejne dawki zastrzyków. Na razie to tyle:-) no i możesz się na większość wizyt z wyprzedzeniem zapisywać, ja tez nie polecam dr SZ, ale może się wyrobiła babka.
A tak serio to ide spać, zasem nie da się zasnąć ale za jakąś godzinę minie i tak funkcjonuje. Czasem sen pomoże, czasem coś zjem i mi się poprawi, a czasem paracetamol. Mój M ostatnio jak na mnie patrzy jak ja wyglądam to mi współczuje, bo albo mi nie dobrze, albo nie mam siły, albo brzuch, albo głowa, albo zgaga, albo zaparcia... i tak leże w tym łóżku i nic nie mówię bo co mi to pomoże, a II trymestr to miał być miesiąc miodowy:-( no i chudnę, pani seniorita doktor powiedziała ze jak nie będę tyć po 20tc to będzie krzyczeć. A ja wcale mało nie jem tylko ten pasożyt wyciąga ze mnie pewnie:-)