Edenlayn, annemarie - OGROMNE gratulacje! Obydwie teraz pielęgnujcie swoje cuda pod sercem!:-)
Hess już w innym wątku Ci pisałam, ale raz jeszcze, cieszę się jak głupia, tym razem dasz czadu! Sierpień i wrzesień będzie Twoim i Agulli miesiącem, zobaczycie:-)
Jessie - ja miałam hiperke i byłam na tyle "mądra", że poszłam z tym na izbę przyjęć, ledwo oddychałam, bolało tak, że płakałam. Wzięli mnie na obserwacje na 4 noce, aż mówiłam dla świętego spokoju, że czuję się dobrze. Ogólnie nic nie dostałam - tylko witaminy i clexine. Dieta wysokobiałkowa, dużo płynów i przeszło. Plus leżenie, więc pójdź do lekarza po L4 jeżeli jeszcze nie jesteś i po prostu przetrwaj. Z tego co pamiętam szkrabek też walczyła z mocną hiperką zaraz po transferze i wszystko było ok po tygodniu/dwóch.