reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja póki co piję inofem, próbuję nim wyrównać hormony zniszczone przez pcos. Jeśli do końca roku nie zajdę w ciążę będę myślała o inseminacji lub in vitro. Męża też planuję wysłać na badania tak dla pewności czy z jego strony się czasami coś nie dzieje.
 
joolla wiataj, czemu zaglądasz na wątek ostatniej szansy ?:-D jak jeszcze nic nie przesadzone...
Pomysł z przebadaniem męża bardzo dobry. Bezbolesne badanie i bardzo dużo wyjaśni. Jak mąż będzie zdrowy to dobrze sprawdzić drożność, przed IUI to podstawa.
A owulujesz naturalnie? potwierdzone jest to przez usg? bo skoki tempki i regularne cykle mogą być a owulacji nie przy cyklach z PCOS.
 
joolla wiataj, czemu zaglądasz na wątek ostatniej szansy ?:-D jak jeszcze nic nie przesadzone...
Pomysł z przebadaniem męża bardzo dobry. Bezbolesne badanie i bardzo dużo wyjaśni. Jak mąż będzie zdrowy to dobrze sprawdzić drożność, przed IUI to podstawa.
A owulujesz naturalnie? potwierdzone jest to przez usg? bo skoki tempki i regularne cykle mogą być a owulacji nie przy cyklach z PCOS.

Joolla zajmuje sie reklama a nie niepłodnością niestety ...
 
Program rzadowy to jakas pomylka, na wczorajszej wizycie dowiedzialam sie ze spadam na koniec kolejki oczekujacych na in vitro a ze program sie konczy w czerwcu 2016 to nie mam na co liczyc ze bede miala bo juz wszystko zajete do tego czasu i jak chce to mam szukac w innej klinice. Nie pytajcie jak to mozliwe bo sama nie wiem....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry