• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

jestem po dwóch nieudanych ICSI, jakie macie dla mnie rady? jakie badania zrobić przed trzecim podejściem?
a no i w tym roku kończę 36 także chciałam dodać, że to może też być mój wiek, jednak moje zarodki były dobrze rokujące... :(
 
reklama
jestem po dwóch nieudanych ICSI, jakie macie dla mnie rady? jakie badania zrobić przed trzecim podejściem?
a no i w tym roku kończę 36 także chciałam dodać, że to może też być mój wiek, jednak moje zarodki były dobrze rokujące... :(

witaj ja jestem w podobnej sytuacji (33l) tzn też po dwóch nieudanych podejściach i teraz wracam po mrozaczki , musimy wierzyć że się uda i już ;-) co do recepty na sukces to chyba nie ma takiej na 100%
nie masz mrozaczków? w której dobie miałaś podawane zarodki ?
 
nie mam mrozaków :( słabo się stymulowałam
raz miałam 2 blastocysty, a drugim razem 1 trzydniowy 8A
pytam, bo wiele osób jest kierowanych na histeroskopię, nie wiem jakie sa wskazania
 
wiesz ja za pierwszym razem też słabo sie stumulowałam -miałam podany jeden i nic z tego nie wyszło :( do tego ani jednego mrozaczka :((
za drugim razem coś tam załapało ale nie wyszło ...musiałam trochę psychicznie odpocząć i baterie podładować :)
nie miałam zlecanych żadnych dodatkowych badań , po prostu próbuję dalej inne moje wyniki badań są w porządku. Wiesz in vitro to nie pewniak, daje nam szanse ale ...bywa jak w naturze-uda się albo i nie.... smutne to ale prawdziwe
 
Asiiek, skoro nie dzwonili to pewnie masz piękne zarodeczki, życzę Ci powodzenia jutro i mocno trzymam kciuki i życzę żeby kolejne dwa tygodnie do bety zleciały Ci migusiem :-)

Lulin, za Twój piątek i sobote również mocno zaciskam kciukasy

gkvip2505, niech Ci te zarodeczki pięknie w brzuszku rosną

Isia25 chciałabym juz tak jak Ty zaczynac tą stymulację, powodzenia, ja niestety muszę jeszcze troche wytrzymać.

No i za przyszłe mamusie, które sie już moga radować swoimi fasolkami
 
wiesz ja za pierwszym razem też słabo sie stumulowałam -miałam podany jeden i nic z tego nie wyszło :( do tego ani jednego mrozaczka :((
za drugim razem coś tam załapało ale nie wyszło ...musiałam trochę psychicznie odpocząć i baterie podładować :)
nie miałam zlecanych żadnych dodatkowych badań , po prostu próbuję dalej inne moje wyniki badań są w porządku. Wiesz in vitro to nie pewniak, daje nam szanse ale ...bywa jak w naturze-uda się albo i nie.... smutne to ale prawdziwe

wiem wiem bzzz, tylko chciałam zrobić cokolwiek, bo mi czas leci i już wchodzę do grupy ryzyka bł. genetycznych itd gdyby jednak coś było i zarodek nie chciał się przez to zagnieździć, to następne próby nie mają sensu. ja mam endometriozę, a sprawdzenie ścian macicy nie jest znów takie drogie, ani inwazyjne
 
Asiiek - mnie lekarz poradzil pic duzo wody po transferze. Z dwóch powodów: 1 - na lepsza przemiane materii zeby nie bylo zaparc, 2 - zawsze jest ryzyko przestymulowania a picie wody pomaga w takiej sytuacji. No i oczywiscie jesc duzo produktow bialkowych - białko to przecież budulec komórek jak również pomaga przy prze-stymulowaniu.

mira20 - Witam cie. Jaki miałaś wynik AMH? I co ci lekarze powiedziali o twojej rezerwie jajnikowej?


Mira20 , bzzzz - dziewczyny macie dopiero po 33 - 36 lat ciągle młode i ciągle piękne i tego musicie się trzymać!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
rezerwę jajnikową miałam ok, nie pamiętam wyników, ale ja mam jedną torbielkę i dwa razy miałam operowane jajniki i one sa mniejszcze już, o wiele mniejsze. poza tym endometrioza, to taka małpa, która chyba tak działa na stymulację, wiem, bo dziewczyny "współcierpiące" też tak się stymulują.

gkvip2505 -dziękuję dziękuję:cool:, powiedz, jak jest z refundacją in vitro w Szkocji? 100% finansuje służba zdrowia?
 
mira20 - tak w Szkocji Invitro jest refundowane w 100%, ale trzeba spełnić określone warunki i podobno się długo czeka. My niestety albo i stety nie kwalifikowaliśmy się na refundacje. My leczymy się prywatnie w Glasgow Centre for Reproductive Medicine. Nasz koszt ICSI na dzisiaj to 6000 fontów czyli jakieś 27000zl - dużo więcej niż w Polsce.
 
reklama
Asiiek, skoro nie dzwonili to pewnie masz piękne zarodeczki, życzę Ci powodzenia jutro i mocno trzymam kciuki i życzę żeby kolejne dwa tygodnie do bety zleciały Ci migusiem :-)

ja tez tak cały czas mysle, wiec juz dałam sobie na luz i dzisiaj nie dzwonie..oj te dwa tygodnie to pewnie bedzie masakra..Matko dziewczyny niedawno narzekałam, ze jeszcze nie zaczynam a tu juz jutro jade po dzieciaczki :-)

Asiiek - mnie lekarz poradzil pic duzo wody po transferze. Z dwóch powodów: 1 - na lepsza przemiane materii zeby nie bylo zaparc, 2 - zawsze jest ryzyko przestymulowania a picie wody pomaga w takiej sytuacji. No i oczywiscie jesc duzo produktow bialkowych - białko to przecież budulec komórek jak również pomaga przy prze-stymulowaniu.
wiem, mi mowił to samo o białku i piciu do transferu i tak sie zastanawiałam czy pozniej tez trzeba..jak trzeba to bede pic:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry