reklama

Kto po in vitro?

reklama
Tak ale chyba wcześniej umowie ssiędo psychologa bo niby taka twardą jestem a jak zostaje sama w domu to jest dramat ze mna... Wiem że takie konsultacje pomagają ...jąpsychicznie jjestem wykończona...

Missdior bardzo mi przykro!! Jak czytam ile przeszlas to ja chyba nie dala bym rady :( jestes bardzo dzielna kobieto!
Co do psychologa tez o tym myslalam bo najgorzej jest ja sie jest samemu i nie ma do kogo sie wygadac ; (
 
miss, nie no myślę, że lekarz nie ma racji.. nie wiem który to dzień, ale raczej beta by już była..Ja też chyba się wybiorę, bo ledwo daję radę.. mam takie myśli, że aż się siebie boję.. Pewnie idź kochana, 3mamy kciuki.. Nie jesteś sama, pamiętaj, jest mnóstwo kobiet w takiej sytuacji, nie możesz czuć się gorsza, buziole

magda, ja jestem po dwóch komercyjnych podejściach, za pierwszym razem dwa zarodki słabe, nie było ciąży, a za drugim podejściem jeden zarodek, ale nie dał rady, nie było nawet transferu..
Ogólnie miałam bardzo mało komórek mimo konkretnych stymulacji..
Poszliśmy na in vitro z uwagi na obniżone parametry nasienia, a teraz usłyszałam, że to raczej wina leży w jakości moich komórek..
CHOCIAŻ TERAZ z kolei kazali mojemu M. zrobić wyniki lh, fsh, testosteron i wszystko wyszło b. źle i jutro jedziemy do androloga. Może to jednak u niego leży większy problem.. Mam nadzieję, bo to chociaż jakiś konkretniejszy trop.. Jeszcze miał mieć operację żylaka powrózka, bo urolog powiedział, że to przez to ma obniżone, ale w klinice powiedzieli, że nie operowałby, bo to niepotrzebne i nic to nie szkodzi.. I też ze względu na operację idziemy jutro do andro..

Idzie zwariować..
 
Ostatnia edycja:
Missdior tak cholernie mi przykro. Teraz przede wszystkim musisz być silna. My tu wszystkie rozumiemy Cię. Bo kto jak nie my które przezylysmy podobne sytuacje. Mnie przy dwóch poronieniach najbardziej bolało to że nieraz bliskie osoby bagatelizowaly to bo "to przecież jeszcze nie było dziecko bo nie było serca " dla mnie było. Od samego początku . Na Was tu od początku mogę liczyć i pamiętaj że Ty na nas tez !
 
Dziekuje Wam za slowa otuchy...dobrze miec takich ludzi blisko :-) od Was " przykro mi" jakos lepiej brzmi bo Wszystkie wiemy jak to jest :-) a jak slysze od koleżanek to tak sobie mysle ...tak k...a czemu Ci przykro jak ty tak niemasz i nie wiesz jak to jest...taka swinia jestem :-) juz mi ciut lepiej ...na chwile pewnie ale, stary poszedł sie wyrzyc na silownie ja tez chyba jutro przebiegne sobie jakis maly maratonik zawsze mi to pomaga zostawie zle emocje na trasie. ..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry