U nas też nie wiadomo o co chodzi...
Zaszłam w ciążę po elektrokauteryzacji jajników, na Clo i Lutce. Mamy cudną córeczkę
Następnie schemat powtórzony, ciąży brak...
Przeszłam już od 2012 kilku ginów i dupa blada. Też myślałam że ivf to jest nasze wyjście. I będzie z tego ciąża.
Wygląda to u nas tak, że to ja drążę a nie mój gin. Do pewnych wniosków już doszłam, a i tak pewnie przyczyczyny braku ciązy nie poznam.
Zostało już nam ostatnie podejśćie z rządówki i na tym raczej skończymy naszą drogę o brzuch.
Myślę, że za kilka miesięcy definitywnie dziewczynki się z Wami pożegnam, bo temat już mnie nie będzie dotyczył...