• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hej, jestem 8dpt podano mi 5dniowy zarodek 4AA. Dziś zrobiłam test z moczu i jedna kreska :( ale tak czy siak w czwartek beta. A jak było u Was, robiłyście test z moczu przed betą?
Biorę prolutex i fraxiparine, katorga z tymi zastrzykami
Robiłam test w 7 dpt. Test niby był negatywny, dopiero po wyschnięciu pokazała się druga kreska widoczna pod światło.
 
Czytałam historię tej dziewczyny. Można powiedzieć, że to historia wielu z nas ....

 
Cześć piszę po raz pierwszy, więc najpierw chcę Wam powiedzieć, że Was wszystkie podziwiam, jesteście NIESAMOWITE... Czytam to forum od kilku dni i mam czasem wrażenie jakbym Was znała jestem dziś 8dpt, krótki protokół - mój 1-raz, mam 37 lat, AMH od 0,8 do 1,1 i czuję że się nie udało, jak czytam jakie jesteście dzielne, to głupio mi się załamywać, ale same wiecie że letko nie jest. Wg zaleceń w 5dpt byłam na kontroli progesteronu i z 46 w dniu transferu spadł mi do 5,86, lekarz powiedział że niby nic nie jest przesądzone, dołożył leków, w poniedziałek kolejna kontrola. Bete mam robić dopiero 23go, ale chyba będę w poniedziałek naciskać żeby mi zrobili jednak, nie mam żadnego krwawienia nawet małej kropelki, progesteron katastrofa, dwa sikacze z jedną kreską i niestety zero mrozaczkow. Jest jeszcze jakaś nadzieja? Czy nastawić się na porażkę? Nie chce się poryczec w poniedziałek w klinice. Pozdrawiam i dziękuję że jesteście.
Wszystko zależy jaki wyjdzie pierwszy wynik bety a potem drugi . Jeśli wzrost będzie o 60 70 % to jest ok . Ja mam za sobą jeden nieudany transfer. Nastawialam się że się uda ale cóż... trzymam ✊✊✊✊✊✊✊ żeby u Ciebie się udalo
 
Dzięki za info o dochodzeniu do siebie a powiedzcie dziewczyny te które miały Ok 20 komórek, ile zarodków udało się wykluć z takiej ilości? Trochę się stresuje, że było ich dużo i mogą być słabej jakości. Czekam na tel z kliniki ale to przez to czekanie nie mogę na niczym się skupić.
 
O kurczaki, mi bardzo pomógł. Najlepszy ze wszystkich. Może jakiś bio? Musisz szukać. Wcale te najdroższe nie są naj. Ja też brałam preparaty żelaza bo ferrytynę miałam poniżej normy.
Taak, muszę szukać i próbować, juz z roznych polek cenowych kupuje. Na szczescie dermatolog juz niedlugo, moze mnie uratuje. Musze zbadac i ja ferrytyne bo nigdy nie sprawdzalam. Jeszcze planuje zrobic krzywa cukrowa i insulinowa bo lata temu robilam. Ale czytalam ze trzeba miec skierowanie?
 
Dzięki za info o dochodzeniu do siebie a powiedzcie dziewczyny te które miały Ok 20 komórek, ile zarodków udało się wykluć z takiej ilości? Trochę się stresuje, że było ich dużo i mogą być słabej jakości. Czekam na tel z kliniki ale to przez to czekanie nie mogę na niczym się skupić.
Ja mialam pobrane cos okolo 20 ale zapladnialismy 14 i mielismy 8 zarodeczkow:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry