reklama

Kulinarne zachcianki Marcówek :)

reklama
my wczoraj sie stołowalismy na miescie - pyszny obiadek, polędwiczka (dla mnie niestety wysmażona, żeby młodemu nie zaszkodzic), szpinak, a na deser pyszne ciasto czekoladowe z musem malinowym... :cool2:
 
Co do cynamonu to czytałam, że nie powinno się go za dużo stosować w ciąży, działa usypiająco, uspokajająco.
A moje menu ostatnio bardzo "zróżnicowane" dziś po śniadaniu np. na przemian jadłam - jabłko, rodzynki, orzechy laskowe w czekoladzie i tak do obiadu i po obiedzie powtórka z rozrywki ;-)
 
reklama
Ja nigdy w zyciu nie lubilam makowca, a ostatnio moge go jesc tonami! Bardzo mocno sie ograniczam bo nie chce wygladac jak kuleczka.
No i na tapecie cały czas jest nabial. W mojej lodowce znajdują sie same sery, serki, jogurty, mleka, mleczne desery itp. Moim numerem jeden jest Mullermil kokosowy.
Oczywiscie mandarynki i winogrona! Ale najlepsze są takie zimne. Prosto z bazaru. Ogrzane tez są spoko, ale to juz nie to samo :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry