reklama

Kulinarne zachcianki Marcówek :)

reklama
kiszonego sama bym zjadla, ale tu nie ma :crazy: ratuje sie wiec ogorasami srednioslodkimi ze sloika ale to nie to samo. u mnie nadal ryz rzadzi. jem codziennie torebke po sniadaniu, a mala razem ze mna wpiernicza :-p juz sie nauczyla brac po calej lyzce na raz, a nie jak wczesniej po 2 ziarenka
 
herbata - to zakis sobie ogorkow i po klopocie!

kania - ja i bez cynamonu zasypiam na stojaco :-)

anka - hehe, jadlam prawie to samo co ty - chcleb razowy z suszona kielbasa i ogorkiem kiszonym :-) Mniam. I dodam, ze wlasnie pochlonelam jablecznika z custardem...:tak:
 
HEY!:)
Ja ogólnie bardzo lubię owoce, a teraz w ciąży to już w ogóle sobie ich nie żałuję ! No w końcu mamy teraz sie zdrowo odżywiać :) jem dziennie niezłą porcję,najczęściej pomarańcze, mandaryny,grejpfruty, banany i kiwi :) czasami sie nawet zastanawiam czy nadmiar cytrusów mi nie zaszkodzi... hmmm.
 
onesmile ale tu w ogole grunciakow nie widzialam, a najblizszy sklep polski 120 km stad :-(

Jesli mieszkasz w UK, poszukaj grunciakow u chlopow, na farm shops, albo w warzywno-owocowych sklepach u Pakistanczykow, bo niestety w supermarketach ich nie uswiadczysz...

basiatoja - gdybys zywila sie tylko i wylacznie cytrusami, to na dluzsza mete pewnie by zaszkodzily, a tak...to chyba nie ma sie o co martwic ;-)

A ja dzis mialam swoja premiere i upieklam drozdzowe ze sliwkami i kruszonka. Juz zjadlam 2 kawalki. Chyba pojdzie jeszcze trzeci:-):tak:
 
U mnie na sniadanie kanapka z humusem, karczochami i pomidorami. I mam wielka ochote na kalmary, ale niestety nigdzie nie moge dopaść świeżych. W czwartek przejade sie do makro - tam na pewno bedzie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry