reklama

Kwiecień 2009

didi slodkie i gazowane to brzuch pewnie niezle ci skacze :)

gosiaczku jak zwykle bede sie powtarzac nie martw sie bo stres to nic dobrego tylko idz do lekaza.

moje malenstwo chyba cos chce bo od jakis 5 min puka mnie w bok i pcha lapki lub nuzki pod zeberka :)
 
reklama
hehehe..brzuch nawet spokojny... teraz zajadam pomidorowke z smietanka..mm..heheh...

Gosiaczku...na twardniejacy brzuch moj aginka kazala mi brac magnez....
no i po co moilas o lodach...wrr...juz mam chec...dobrze ze wczoraj zrobilam zapas...

jeny dziewczyny ..na poczatku ciazy tak nie jadlam..a teraz normalnie smietnik..czekolada...sliwki..sprite..pomidorowka...ciekawe co jeszcze...codziennie takie mixy jem ze szok i czuje sie swietnie...
 
Witam. :-)
ZAMKNIETY MA BYC DLA DZIEWCZYN KTORE DAŁY SIE POZNAC I PISZEMY DŁUŻEJ ŻEBY UNIKNĄC PÓŻNIEJ PRZYKRYCH SYTUACJI, CO WY NA TO?
Mam podobne zdanie.
a co planujecie na same walentynki ale tak tylko dla naszych M. ?
Ja jeszcze żadnego planu działania nie mam. :baffled: A czasu coraz mniej...
dziś mam usg i ktg, chyba koło 15 i się już lekko stresuję
Koga nie stresuj się, wszystko będzie dobrze. :-)
Gosiaczku...na twardniejacy brzuch moj aginka kazala mi brac magnez....
Odkąd biorę większą dawkę magnezu, z zalecenia mojej ginekolożki, pożegnałam się ze skurczani w nogach a brzuch twardnieje mi tylko przy dużym wysiłku. :-)



Druga fatalna noc z kolei. No nic... :baffled:

Co do owoców – to mogłabym jeść je tonami, ale warzywa jakoś mi nie wchodzą (a wiadomo, że mają więcej dobrych rzeczy niż owoce:dry:). Mój M zawsze pilnuje, żebym całą sałatkę na kolację zjadła. ;-)

W dodatku jakaś smętna dzisiaj jestem, apetyt gdzieś przepadł, żołądek jakiś ciężki i zamulony, nic mi się nie chce. :baffled:

A skoro mówicie o lodach to idę dojeść moje ukochane Häagen-Dazs, mam nadzieje, że humor mi poprawią. ;-)
 
Jejku ale apetyty macie:) Ja no cóż też loda bym zjadła, ale...grypa mi to uniemożliwia wcinam więc zielone oliwki z papryką :) A co do owoców, w tym temacie ostatnio istnieje tylko greipfuit i kiwi:)*
Ale kurna loda bym zjadła :(
 
reklama
Szaleństwo dzisiaj :D Ja jestem w mamusi i wszystkie literki na klawiaturze są pościerane. Dobrze, że troszkę umiem pisać :-D
Dzidziuś skacze w brzusiu wesoło a na obiadek jedliśmy sławetną zalewajkę ;-)
Za trudno mi sie pisze, spróbuję później :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry