reklama

Kwiecień 2011

Aneczka my byliśmy z M narazie raz na basenie bez instruktora, tak tylko się popluskać i mały bardzo zadowolony :-) co prawda pod koniec coś zaczął marudzić ale to śpiący już był bo na jego drzemkę pojechaliśmy bez sensu, ale będziemy sobie chodzili co niedzielę :-)
Aenye mój też coś marud od wczoraj już i nie wiem czy to skok czy po szczepionce czy co :-( męczy mnie to strasznie...

mój mały przespał dziś 10,5godz bez przerwy :shocked2: myślałam że mi UU (cycki) eksplodują :cool2: zjadł o 6:30 i już skory do zabawy a mamusia chciała pospać! wzięłam go do łóżka, pokwękał, pojękał, położyłam tetrę na buzię, pokręcił się i usnął do 9 hihi i kurcze znów syt. jak wczoraj - ja mu kaszkę (180ml przygotowałam) a on trochę zje i kwęka, chcę mu dać UU to też pochlipie i nie chce :confused: i marudzi, popłakuje i nie wiem co jest grane

napiszcie mi proszę czy jak wprowadzam coś nowego to kiedy i jak? przed UU? po UU? zamiast UU? narazie jak coś podaję ze słoiczka (przeważnie cały zjada) to daję jeszcze UU, to nie za dużo? a kaszka? kiedy ją dawać? i czy trzeba?
 
reklama
:zawstydzona/y:albo może możecie mi polecić jakąś stronę czy forum gdzie znajdę info jak i kiedy co wprowadzać? czy rano, czy popołudniu, czy po karmieniu UU czy przed, co i jak, cholercia trudne to wszystko
 
witam :-)
moje dziecie ma katar i troche pokasluje..nie wiem ile razy w nocy sie budzil biedny...rano tez zasnal tylko na chwilke i teraz znowu przysnal...
aenye zgadzam sie z Toba co do stopniowego wprowadzania..niektore rzeczy np powoduja wzdecia itp jak sie wprowadza wszystko naraz ciezko stwierdzic co to spowodowalo...
sania zazdroszcze nocki ;-)
aneczka szkoda ze terminy basenowe Ci nie pasuja...ja chcialam chodzic ze starszakiem jak byl taki maly ale mial ciagle problemy ze skora wiec poszlismy troche pozniej a wode uwielbia..maly za to nie przepada nawet za kapiela wiec chyba mu narazie zaoszczedze tego stresu :-)
 
hahahah, UU - a to już na takie wiszące wygląda :D, łooo matko i ja takie będe miała po karmieniu, no cóż, zwinie się w rulonik i w ładnego push-upa wepcha ;P.

ja też sie niedługo na basen wybieram z Młodym, jak tylko do Trójmiasta zjadę! Ale ja do aquaparku idę na ozon :).

aenye, chłopak (i przyszły mąż - juz czekam na weselicho!) mojej kuzynki prowadzi te zajęcia z SOCATOTS, Tymek tez będzie chodzil jak tylko na dobre przeprowadzimy sie do Trójmiasta, a na razie będzie Go ćwiczył w domu w miarę możliwości ale to od 6 m-ca.
Właśnie Trójmiejskie, we wtorek jadę do 3city wreszcie - popołudniu, więc od środy oficjalnie urzęduję tam przez jakieś myślę dwa tygodnie, więc trzeba zorganizować spotkanko jakieś, zanim jeszcze nie jest az tak zimno :(.

nie pamiętam co komu miałam jeszcze napisać, wybaczcie =).

Miłego dzionka.
 
Witam moje miłe :)

Sania powiem ci jak ja wprowadzałam nowości. Zawsze robiłam to w godzinach rannych między 9 a 11 nigdy jako pierwszy posiłek. Najpierw dawała kilka łyżeczek nowego posiłku a potem dawałam cyca żeby się najadł. Tak jest moim zdaniem najbezpieczniej i najlepiej, przynajmniej dla mnie. Po cycu to raczej dzidzia już nie chce niczego próbować. Twój synuś nieźle sobie pospał :) Mój śpi 8-9h bez przerwy i tak praktycznie co noc. Czasami zdarza się, że obudzi się wcześniej, ale to jest na prawdę rzadkością:-):-)

Aenye zgadzam się z Tobą:tak: trzeba podawać po trochu stopniowo i po jednym składniku. Synek mojej kuzynki nie może jeść wielu rzeczy i tylko dzięki stopniowemu wprowadzaniu nowości wiedziała jakie to produkty i mogła szybko zareagować wycofując je z diety maluszka:-)

Mój Łukaszek kończy dziś 5 miesięcy:-) Jak to szybko zleciało. Życzenia dla wszystkich dzisiejszych jutrzejszych i spóźnione ale szczere dla wczorajszych pięciomiesięczniaków:-)
 
Ostatnia edycja:
sania- zaraz poszukam jakiejś strony :), chociaż szukam od rana ale w końcu znajdę

na raz smażenie naleśników, karmienie dziecka ( dzisiaj jabłuszko a dokładnie 2 małe troche ponad 100ml ale nie zjadła wszystkiego) gotowanie mięsa i jeszcze zmywanie. to tylko kobieta tyle na raz potrafi.
a i mała dzisiaj mega marudna i czasami ciepła może jednak coś ją łapie albo wczoraj troche przeholowałam po szczepieniu pojechałam do um nas zameldować, potem do siostry i wracając do tesco podjechałam to teraz mam za swoje. ale już chyba lepiej bo leży sama obok i nie marudzi :)
 
przysiegam ze zaraz pierd....ykne sobie czyms w sciane, normalnie zaczne wrzeszczec albo sama nie wiem, co - maly mnie dzis tak wnerwia, chyba po raz 1. od urodzenia!!!! noz ciapne sarnie kamieniem albo sandalem z maslem (znacie to??)

ide bo marudzi maruda jedna kargulowata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

dla pocieszki - hit wesela tego, co bylam :-D spiewam malemu i uwielbia, chichra sie na calego!

Ala nie wali mu pały (Nie ma pan kutasa) Full + Napisy - YouTube

sorki za przeklenstwa ;-) niecelowe - ale do posikania
 
reklama
Anetka – wszystkiego naj dla Łukaszka!!


aenye – cierpliwości życzę.. moja non stop jęczy i charczy..


Ja wprowadzałam jedzonko stopniowo a teraz to już jak leci – mam na tapecie mięsko. Gdyby nie mój powrót do pracy to też karmiłabym 6 miesięcy tylko cycem ale niestety panna musi umieć już jeść coś innego i pić ładnie z butli..


Ale jestem wściekła!!! Kupiłam ładnie warzywka, obrałam, wrzuciłam do garnka na parę duuużą ilość z myślą że do słoików włożę wzorem baby i co?? gotowałam długo i woda wyparowała i garnek się przyjarał.. I Mila dostanie słoiczek. Warzywka ja wciągnę bo w miarę zjadliwe tylko w chacie wali niemiłosiernie.. jednak ja stworzona do słoiczkowania nie jestem..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry