Hallo haloo wcześnie rano

No to tak cały tydzień na wysokich obrotach był . Oj mega wysokich i mega stresujących , ale przetrwałam i to się liczy

[hide] Więc tak przejścia z mężem były a co by nie :/ ... no ale w końcu chyba dociera do niego ze czasu coraz mniej .... Łatwienie kasy ( kredytu ) tonie taki pikuś jak by się zdawało .. ale wczoraj późnym popołudniem dostaliśmy wiec wielgachne ufffff. Dziś mają być pieniądze na koncie. Choć liczyłam po cichu na kupno mieszkania ... ale cóż hlip hlip .... będzie remont tego. Fachowiec wchodzi za 3 tygodnie wiec będzie rozpierducha wielka. Łazienka do totalnego remontu dzielenie 25 m na 1/2 i robienie pokoi jeden będzie nasz drugi dla maluchów . przenoszenie ogrzewania światła .. no i przedpokój . Córki pokój chyba nie damy rady zdobić ..ani wymieniać futryn i drzwi :/ ... bo jeszcze trzeba umeblować pokój bąbelków od a do z ... Córce nowe łózko i krzesło do biurka na mus potrzebne. Więc kasa pójdzie . Co do remontu łazienki to kafelki wybraliśmy będą jasne( zielono biało będzie ) bo co można zrobić jak ściana jedna ma 150 a druga 160 ? klitka ... więc będzie kabina prysznicowa z dużym/ głębokim brodzikiem umywalka z szafką i chciałam o ile się zmieści szafkę nad pralką i słupek ( gdzieś musze trzymać chemię ) i tak myślałam żeby zbyt "biało " niebyło to ciemnie szafki . Wiadomo ze jakieś lusterko też ...Co do przedpokoju to dalej debata trwa co na ścianach mąż chciał taki kamyk jak to w urzędach często na ścianach jest .( mnie to się nie bardzo widzi , raz ze tak matka moja ma ... i wiem ze często się człowiek zadziera o te kamyki) ja chce takie "ala " cegły co samemu można zrobić bo te kupne superowe ale drogo jak jasny gwint

obawiam się ze bym nie wydołała . no i na koniec obkupić małą " w grube rzeczy " i poprać mam nadzieje ze do końca marca się uwiniemy ... ... Prysznic po temu ze miejsca brak ( Adam się boi prysznica wiec taka "mini wanna" będzie ) . Zastanawiam się nad łóżkiem dla syna .... i tu mam dylemat wielki... bo coś musze na mus .... łóżeczko zostaje dla małej ... albo taki fotel rozkładany kupimy " sofa" czy jak to tam się zwie ... bo takie typowe łóżeczko przejściowe sama nie wiem .... za chwile znów będzie trzeba zmieniać ... [/hide] Co do wizyty u gin to się "trzymam " za tydzień usg w planach wiec jeszcze w tym tygodniu musze dzwonić i się umawiać . [hide]Co do pierworodnej to już mi sił brak trudny czas dla mnie oj trudny co ja wczoraj nerwów zażarłam na nią...

(wszystko przed wami kochane ) Zaczęła mnie oszukiwać w temacie nauki po prostu nie mówi mi jakie oceny dostaje ,,,,, no mówi tylko o tych dobrych .Ani o klasówkach które miała "niezapowiedziane" ręce opadają a wydawało by się ze można z nią jak z "dorosła " . Także jazdy mam i czasem brak mi sił na opisywanie tego co się dzieje bo ciśnienie mi się samo podnosi . Później tylko łzy będą bo oceny nie takie ... nie wiem co już mam z nią zrobić jak dotrzeć ... Ostatnio jak mi tak pojechała z nauką to szlaban na komputer " jedynie mogła korzystać w ramach lekcji " ... Nie jestem zwolennikiem kar a tym bardziej " cielesnych" ale czasem to już mnie tak świerzbi..

... Teraz jej powiedziałam ze jak tak dalej będzie nie będzie żadnych wycieczek zielonych szkół itp. i będzie mi codziennie przynosić podpisane oceny przez nauczyciela ... może to do niej "przemówi" . W domu się nie kłamie mówimy prawdę wiec nie wiem dlaczego ona tak ... jeszcze jej tłumaczenie ze się boi ..czego ? Przecież zawsze mówię mów zawsze znajdzie się rada ... jak nie więcej nauki sami to korepetycje to nic takiego ze czegoś człowiek nie wie .. nie we wszystkim można być dobrym. Ale jak się nazbiera 1 czy 2 no to może być problem

. Oj mówię wam ze ciężko mieć nastolatkę w domu a to dopiero przedbiegi ... dopiero się "zacznie" . [/hide] Zakupów to kupiłam walize

pomieścimy się obie

Teraz czekam na kase żeby znów coś kupić z listy ..
no to tyle u mnie
