Mikulinka, na pewno sytuacji nie poprawia fakt, że wszystko spadło Ci na głowę w jednym - trudnym - czasie

Na pewno wiele stresów związanych z remontem jeszcze przed Tobą, ale z jak będziesz widzieć efekty, to na pewno humor Ci się poprawi. Co do córki, to chyba żadna z nas tego nie przeskoczy... Ja byłam podobna z tym, że moi rodzice nigdy nie pytali a tego bardzo mi brakowało. Ale wyszłam na ludzi

w gimnazjum ledwo dawałam radę i zdałam na 2 i 3 - chyba taki głupi wiek... W technikum były 3 i 4, a na studiach już same 5 - zmieniłam towarzystwo i doszło do mnie, że robię to tylko dla siebie, a nie dla rodziców.
Alexia, trzymam kciuki za Twoje wyjście! Cieszę się, że jest już lepiej

Aniu, jak wygląda sytuacja u Ciebie? Wszystkie trzymamy kciuki :*
W końcu wstawiłam pierwszą część prania dla maluszka - już się suszy

Kitki, hurrrra!!!!