reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Ania w szpitalu zawsze bezpieczniej, a jak masz się denerwować w domu to bez sensu :*
Ja tez corke przyzwyczajam, ze jak pojde urodzić to będzie u babci, jakos to przyjela bez protestow ;)
 
Ja niby mam juz isc na oddzial 10dni przed porodem ale chce choc do 7 to skrocic. Plus ze 3-5 po cesarce wiec i tak prawie 2tyg mnie nie bedzie. Moze na poczatku nic nie powiem ze idd do szpitala tylko czg nie chce do babci na kilka dni jechac. Do babci zechce na pewno wiec zawzze to larw dni mniej stresu dla niej. Tylko babcia musialaby ja do szkoly wozic
 
Kitki ja bym raczej powiedziała prawde corce, bo chyba latwiej będzie jak ja na to przygotujesz niż jak miałaby się dowiedzieć przypadkiem.
 
Ostatnia edycja:
Martita - chyba masz racje. Ja jej wspominam ale widze ze wywoluje to u niej przerazenie. Jeszcze mamy kilka tyg mam nadzieje ze przywyknie w koncu to duza dziewczynka juz jest
 
Mój maz dla odmiany się nastawil, ze po porodzie wpadnie do mnie do szpitala ze starsza corka. Dobrze, ze o tym wczoraj wspomniał przy mnie bo u nas jest zakaz odwiedzin przez dzieci na oddziale poporodowym. A tak musiałabym to odkrecac i corce tlumaczyc, ze nie może przyjść, ale mój maz to w ogole z innej planety ;)
 
reklama
Moj tez od razu z corka chcial przyjsc. A w tym szpitalu na pooperacyjna nawet maz nie moze wejsc takze przez 6-8godz po porodzie nie bede nikogo widziec. Poza tym wiecie jak to po operacji...wygladasz jak zwloki i cie telepie...nie chcialabym w zyciu by corka mnie widziala bo by sie na bank wystraszyla. Takze ona bedzie mogla zobaczyc mnie i brata najwczesniej nastepnego dnia. Albo i pozniej w zaleznosci jak mnie postawia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry