Kitki, ja od dłuższego czasu też golę się na czuja, albo kombinuje z lusterkiem ale albo ono paruje, albo ja już nie mam siły na to kombinowanie i niestety zawsze czuję, że nie ogoliłam się najlepiej

No trudno, jeszcze trochę

Ale masz stare opisy pogody

Śniegu to chyba po kostki napadało
Sweetka, doskonale Cię rozumiem. Miałam już cc, ale było nieplanowane i robione na szybko tak więc nie miałam się kiedy stresować, a teraz czeka mnie planowane cc i sama się wkręcam ile to rzeczy może się stać - np. że znieczulenie nie zadziała :/ Ale to na pewno tylko i wyłącznie głupie płatanie figli przez hormony ciążowe. Przecież na sali będzie cały sztab specjalistów, którzy będą wykonywali rutynowy zabieg. Wiem, że to nie jest zbyt grzeczne cieszyć się cudzym nieszczęściem, ale ciesze się, że nie tylko ja mam takie obawy, bo chyba bym zwariowała, albo jeszcze coś gorszego sobie wkręciła :/
Marzenka, śliczny kącik dla synusia!
Co do szpitali, to tak jak wspomniała Kitki, ja będę rodziła w szpitalu z salami dwuosobowymi. Wydaje mi się, że jest to dobre rozwiązanie, bo nie będzie tłumu i zawsze można się kogoś poradzić czy poprosić o popilnowanie malucha na czas siusiania

W sali jednoosobowej chyba bym się zanudziła
Moja córusia od kilku dni jest chora, jutro czeka nas maraton po lekarzach, bo tak naprawdę nie wiadomo co jej jest. Chyba zapalenie ucha

Biedna od trzech dni ma gorączkę i dzisiaj cały dzień musiałam ją nosić na rękach, bo tak się źle czuła, że nawet na chwilę nie mogłam odejść - zaraz się zanosiła płaczem. Całe szczęście przyjechały do mnie przyjaciółki i zrobiły obiad i wsparły troszkę dopóki mąż nie wrócił.
Zdrówka życzę wszystkim mamusiom :*