reklama

Kwietniowe mamy 2016

Cześć wszystkim,
Czytam Was od samego początku, ale nie odzywam się, bo niestety regularnie nie dam rady. Teraz maluchy Ani mnie zmotywowały. Gratulacje Aniu! 10pkt dla takich maluszków to super wynik!
Jeśli o mnie chodzi to aktualnie jestem w równym 30 tygodniu (nie wiem jak dodać suwaczek), mam już synka rocznik 2010, teraz będzie córeczka.
Pozdrawiam wszystkie ciężarówki i nową mamusię!
 
reklama
Moja polozna tez mowila zeby jesc normalnie ale uwazac na mocno alergizujace jedzenie jak miod,orzechy,czekolada ale jesc normalnie byle nie kstowac sie odrazu smazonymi kotletami :)
 
aqq witamy w Naszym gronie.

Co do diety matki karmiącej, to ja ją będę stosowała z przyjemnością, bo myślę że pomoże mi to też w zwaleniu nagromadzonych kilogramów, także podwójna motywacja (dla dziecka i dla siebie). :biggrin2:
 
Co do karmienia piersią to bez paniki, trzeba po prostu jeść na początku w miarę delikatne, lekkostrawne rzeczy, no i obserwować, jak nic się nie dzieje to wprowadzać powoli kolejne i już. I nie zaczynać od smażonych dań, słodyczy itp.
 
Mi na szkole rodzenia powiedzieli ze tylko gotowane jedzenie bez przypraw, zero smazonego, zero owocow - no chyba ze gotowane jablka. Hmm ale z tego co sie naczytalam to glownie w Pl tak p odchodza, w innych krajach nie kaza matkom glodowac... Wiadomo ze trzeba uwazac z silnie alergizujacymi potrawami ale nie wyobrazam sobie takiej skrajnej diety...

Podrzucam do poczytania fajny blog, ktory prowadzony jest przez mamy-polozne, mysle ze warto przejrzec bo przy pisaniu podpieraja sie danymi naukowymi ;) Link do: Suche suchary, mokra woda, dieta, reżim i niewygoda. Wytrwaj i karm kobieto! „Dieta” w czasie karmienia piersią.
 
A co do kolejności to nawet nic nie piszcie bo ja wg listy jestem czwarta, a z tych pierwszych usg to w ogole miałam termin jeszcze cztery dni wcześniej, na 28.03, co by się zgadzalo bo owulacje miałam trochę wcześniej, ale przynajmniej do polowy marca jak Kaja posiedzi to będzie super :)
 
Aniu, gratuluję! Wiem, że to jeszcze troszkę za wcześnie ale Antoś i Wojtuś mają piękną wagę i na pewno szybko zaczną być samodzielne w oddychaniu i jedzeniu. Jak my zaczniemy rodzić, to Ty będziesz już z całą swoją rodzinką w domku cieszyć się dziećmi. Szybkiego powrotu do pełni sprawności dla Ciebie i dużo zdrówka dla synków. Czekamy na wieści, ale jestem przekonana, że będą same dobre :)

Rsz wszystkiego najlepszego dla męża :)

Fenika, początek jest najgorszy, bo nie wiesz jeszcze co możesz jeść, a czego nie. Ja zaczynałam od gotowanych pulpetów i pieczonych jabłek. Później stopniowo wprowadzasz nowe rzeczy i patrzysz jak Twój maluszek zachowuje się na drugi dzień. Przy Majce mogłam jeść niemal wszystko, nawet czekoladę. Maja miała kolki ale przez nietolerancję laktozy - po podaniu laktazy przed karmieniem kolki odeszły w niepamięć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry