Kitki ja też uważam, że sam tort i kawka wystarczy. Wg mnie urodziny dziecka mogą spokojnie tak wyglądać nawet gdybyś nie była w ciąży, u nas zazwyczaj tak organizują.
Bez przesady żebyś w ciąży wszystkim usługiwała, jeśli ktokolwiek pomyśli, że za mało zrobiłaś to znaczy że chyba ma coś z głową, sorry za dosadność
Też jestem półprzytomna, musiałam jeszcze do lekarki skoczyć więc miałam małą wyprawę, ale już jestem w domu. Całą noc mi się ta moja szyjka śniła, jak się obudziłam to bałam się wstawać. Czuję się jak bomba albo mina przeciwpiechotna, najchętniej w ogóle bym się nie ruszała, no ale jestem sama w domu i nie mam nikogo do pomocy, czasem trzeba coś zrobić wokół siebie.
Mam liczyć spinania brzucha, powyżej 10 na dobę zgłosić się na izbę przyjęć. Kryzys psychiczny mnie dopadł, leżę ze świeczkami w oczach.