reklama

Kwietniowe mamy 2016

Sweetka zebys nie została nam kolejną marcową kwietniówką:-P
Tak jak dziewczyny polecają, nospa, kąpiel i leżenie. Może się uspokoi, a jak nie no to nie ma co ryzykować tylko na ip jechać.
 
reklama
Sweetka - jak tam?
Heh nie jestem cyborgiem, cyborgi nie cierpia a mnie bola plecy i lapia kurcze lydek, na zmiane raz jedna raz druga:rolleyes: wzielam 2 asparginiany i ludze sie ze moze przejdzie. Maly okopuje mi watrobe zgaga mnie zaczyna lapac. Mam ostatnie reenie na razie trzymam na gorsza chwile. Brzuch miekki, uff.
Jeszcze tylko jutro jedziemy na 5 urodziny corki kuzynki ale to na 2 godz i finito. Do porodu atrakcji i gosci nie planuje;) za tydzien corka idzie na urodziny kolegi na skalki ale to chyba maz pojedzie albo ktos ja wezmie. Ja juz sie nie pcham
 
No i zaczęłam was nadrabiać i zasnelam. Ale fatalnie się dziś czułam. Prawie nie czułam ruchów dzidziusia, plecy i krocze bolały masakrycznie ze ledwo szłam.
Ale doczytałam w końcu i ogromne gratulacje dla Bluelovi. Msksiu cudowny. Na prawdę na zdjeciu wygląda na większego i te śliczne pucki. Jeszcze raz ogromne gratulacje za pozytywne nastawienie odwagę. A teraz my powoli czekamy na nasze malenstwa. Z jednej strony nie mam już sil ale z drugiej wiem że do końca marca musi w brzuszku posiedzieć.
 
Bluelovi moje gratulacje. Maksio śliczny. Zdrówka i dużo sił życzę.
Sweetka daj znać co u Ciebie.

Wczoraj nie robili mi żadnych badań ani ktg żeby mnie nie męczyć. Mam cały czas obserwować. Brzuch się nadal stawia i twardnieje ale już przestałam sprawdzać jak często. Dopóki nie boli to jest ok. Staram się wstawać tylko na chwilę i do łazienki.
Pozdrawiam
 
reklama
Sweetka dobrze ze przeszło mnie to zawsze psychicznie wyczerpują takie akcje choć prawda jest taka ze tez mogą się pojawiać juz różne skurcze przepowiadajace... no ale jeszcze jak człowiek wcześniej miał problemy to to zawsze martwi. U mnie dawno nic nie było z takich rzeczy a też na szczęście powoli dobijamy do bezpiecznego terminu uff
Zgage za to mam cholerna taka ze wieczorem boje się iść spać bo wiem ze się poloze i nadejdzie :D rennie juz nie pomaga na to cholerstwo za to troszkę wczoraj pomogło zimne mleko
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry