Z mojego tez niewiele pożytku. Jak mu coś powiem to zrobi ale tak sam od siebie to cud by był. Rano powiedziałam zeby mi wyniósł chodniczek i powiesił na płocie żebym go mogła wytrzepac, teraz będzie czekał tydzień aż mu powiem zeby go wniósł . Samemu mu nie wpadnie do głowy. Pierwsza ciążę wszystko sama robiłam. Ale teraz mu nie popuszcze . Będę symulowac. Tylko ze mama do mnie przyjeżdża za 2 tyg wiec znowu zostanie wyreczony... Myśle ze mu powiem ze lekarz kazał mi leżeć. Będzie w tym trochę prawdy bo napewno mi karze sie bardzo oszczędzać. W każdym razie dam mu odczuć ze jestem w ciąży
Nie narzeka , nie wymaga obiadkow i w domu blysku ale muszę mu dać do zrozumienia ze ma teraz wiecej obowiązków i ma sie starać żebym zadowolona chodziła bo jak nie to będę marudzic..itd itp