Antus, może byc niezręcznie, ale z drugiej strony moze właśnie widok Twojego zdrowego dziecka doda jej sił i tchnie trochę radości? Nie mozna obwiniać innych za swoje niepowodzenia, w rzeczywistości jest tak, że nie martwi nas szczęście innych tylko niespełnione własne pragnienia. Mi tez ciężko było reagować spontaniczną radością na wieść o kolejnej ciąży w najbliższym otoczeniu, gdy u mnie po raz kolejny się nie udawało, ale na widok maleństwa to juz zawsze mi się micha cieszyła

Współczuję kuzynce przeżyć i emocji, skrajny wcześniak ma ogromne problemy z adaptacją i rozwojem. Przede wszystkim płuca i oskrzela; najpierw tlenoterapia, potem często izolacja, by zminimalizować ryzyko infekcji, które i tak znajdują sposób by się przyplątać do takiego szkraba, często bezdechy... Rodzic jest w ciągłym napięciu. Ogólny rozwój tez jest opóźniony. Ciężko mają takie maluchy, a i rodzicom trudno przez to przechodzić, mają prawo byc psychicznie wyczerpani i błędnie oceniać sytuację, ale nie miej wyrzutów sumienia, że Twoj Maluszek rozwija się prawidłowo. Ją tak naprawdę bedzie to cieszyc, tylko ciężko bedzie zaakceptować swoją ciężką sytuację

W kwestii seksu, ja czuję jakbym znowu była dziewicą, z odzysku

M.ma obawy, że może zaszkodzić, a mi to nawet na rękę, bo odczuwalam juz bol i dyskomfort. Ale mam nadzieję, że tygodnie pologu szybko miną i nie przyplącze się kolejna torbiel czy inne cholerstwo do usunięcia i będę mogła normalnie funkcjonować, nie tylko w łóżku, ale w ogóle, bo miniony rok wyłączył mnie praktycznie z wszelkiej aktywności fizycznej.