reklama

Kwietniowe mamy 2016

Alexia ty to lepiej słuchaj mamy na przyszłość a nie czekaj tyle :P
Kochana po lekach zaraz się poprawi na pewno ale w domu mogłoby się tak dobrze nie skonczyc. Dobrze ze z szyjka ok.. trzymaj się troszkę cie podkuruja lekami i wypuszcza do domku bezpiecznie i spokojnie
 
reklama
Alexia - a jak dzis samopoczucie?

Ja dxis mam wizyte u pediatry ze starszą. .. gardlo ma potwirnie brzydkie, boli ją, w dodatku zauważyłam wczoraj wysypkę na tułowiu. Oby to nie było nic niebezpiecznego dla niej i dla mnie. .. ;/
Nie śpię od 4.00, a zasnęłam po północy. Maz tak chrapie, że zatyczki nie dają rady. Nie wiem jak będzie gdy mała będzie w naszej sypialni. Poważnie zastanawiam się czy nie przenieść łóżeczka do pokoju który teraz jest naszym "biurem". Przeraża mnie tylko fakt ze ja też będę musiała tam być, spać na niewygodnej kanapie a on będzie jak król w łożu małżeńskim nieświadomy nocnego wstawania. A przrv5iez od 6.00 trzeba dziewczyny szykować do szkoły i przedszkola co też mnie nie ominie. :( w dodatku nie rezygnuje z pracy i nie będę mogła sobie pozwolić na spanie w ciągu dnia. Coraz bardziej mnie to przeraza. ..
 
Alexia trzymam kciuki żebyś szybko mogła wrócić do własnego łóżka. Tak jak dziewczyny piszą, najważniejsze że szyjka długa a z twardnieniami leki na pewno szybko sobie poradzą. Dawaj koniecznie znać jak się czujesz :*

Poliannna kciuki żeby z córką nie było nic poważnego. Co do chrapania to wydaje mi się ze niemowlakowi nie powinno przeszkadzać - szybko się do tego zaadaptuje. Chyba ze będzie należał do bardzo wrażliwych dzieci, ale statystycznie to mniej prawdopodobne :)

Moim wyzwaniem na dziś jest zrobienie tortu jako taki "prezent" walentynkowy. Mam lekki stres bo wstyd sie przyznać ale jeszcze nigdy w życiu nie robiłam torta...

A wieczorem wizytuje fotelowo i dowiem się czy moja szyjka nadal ok :)
 
Polianna - nie przenos lozeczka i siebie tylko meza wystaw do tamtego pokoju:)
Alexia - najwazniejsze ze masz opieke. Pare dni polezysz i Cie wypuszcza. Ciesze sie ze wszystko z Wami ok:)

A moj mamy wczoeaj odstawil taki jr ze myslalam ze cos sie znow dzieje. W dzien ruszal sie normalnie wiec spokojna bylam tylko na dole brzuch bolal i ta blizna po cc. Za to wieczorem zero kopniakow ani nic. Zjadlam banana i wypikam szkl sweepsa i zaczelismy ogladac film. Maly chyba sie obrocil buzka do wewnatrz bo nie kopal i nie pikal do mnie tylko nagle pol brzucha jak kamien i wyraznie czulam jego tylek i plecy. I tak lezal z godz a ja myslalam ze mi skora peknie. Bolalo okropnie. Zmienialam pozycje, glaskalam.nic nid dawalo. Brzuch miekl na chwile a jak dotykakam to znow stozek w gore i twardy. Po godz wzielam nospe i jakos przysnelam.
Powiedzcie mi czy to bylo stawianie macicy czy wypychanie? Bo to bylo z jednej strony. Druga strona byla bardziej miekka. Dzis widze ze zapowiada sie na to samo. Czuje jak sie rusza ale gdzies wewbatrz bo brzuch nie faluje od kopniakow tylko jak juz to znow ta czesc robi sie mega twarda
 
Kitki mi się wydaje, że to Mały się tak wypina. Też czasem tak mam, nagle czuję, jakby mi macica twardniała (miałam identyczne wrażenie przy ostatnich problemach z twardnieniami), a dopiero jak dotknę to czuję, że to nie całość a jedna strona. Tylko moja Córcia jest na tyle uprzejma, że jak ją pogłaskam to zmienia pozycję i przestaje boleć. Współczuję, jeśli masz tak przez dłuższy czas, uparciuch jeden ;)
Ona generalnie już od długiego czasu leży twarzą w stronę kręgosłupa i często się wypina, a przez ustawienie długo już nie widziałam jej buźki przy usg :rolleyes2:
 
Polianna tak jak Kitki pisze, męża do pokoju obok. Najlepiej niech już się przyzwyczaja:p
Alexia daj znać jak wyniki i samopoczucie. Oby wszystko bylo dobrze.
Milka tez mam taką suszarkę. Nie wyobrażam sobie bez niej zycia:p. Nie nastawiam nigdy na maxa ale pranie jest prawie suche. No i jak wyprasowane. Ja do tej pory prasowalam wszystko, a teraz nie musze. I sporo czasu zaoszczędzam bo pranie jest praktycznie codziennie.
 
Kitki, mi też się wydaję że Twój synek tak się ułożył...
Polianna zgadzam się z dziewczynami męża, za drzwi:-p
Alexia zawsze lepiej jak Cię położą na szpital, będziesz spokojniejsza. A kilka dni szybko minął...
A u mnie druga noc przespana ładnie:-) :)
Dziś zaczynam szykować jedzonko, bo jutro u nas parapetówka...
Wczoraj byliśmy na zakupach i chciałam kupić dresik na spacery dla córeczki i czapeczki z troczkami cienkie też na wyjście.
Czapek nie kupiłam, bo wszystkie tylko takie wciagane, bez zawiazywania:shocked2:
Ale za to w reserved kupiłam przepiękny dresik-pajac z przeceny, kosztował 79.90 a zapłaciłam 29.90:szok: Uwielbiam takie przeceny:laugh2::nerd:
 
Kitki ostatnio mój jeden chłopczyk tez tak sie wygiął ze strasznie bolalo, na szczęście jak pochodziłam to sie okręcił z powrotem.

Poliana tez tak mysle ty w sypialni a męża do pokoiku jak będzie taka potrzeba a co ;)
 
reklama
Jej Alexia trzymam kciuki za szybki powrót do domku :-*
Niestety na tym etapie już ciężko ominąć szpital.

Kitki tak jak dziewczyny piszą, u mnie też często z jednej strony mała tak się wypycha, a z drugiej brzuch mięciutki. Także to już chyba też normalne na tym etapie.

A ja dzisiaj chyba miałam najgorszą nockę od początku ciąży. Budzilam się co chwilę, w kroczu mnie bolało i dostałam strasznego kataru. Ale teraz sobie odeśpię, przynajmniej taką mam nadzieję ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry