reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
Hej Kobitki

Korzystam z chwili kiedy mój cycuch śpi.
Boze dziewczyny on mnie wykończy chyba:-):-)W nocy w miare pospał bo od 10 do 12 potem do 3 i do 5:30 ale od trj pory to tylko kwęka pręży się cały czerwony na buzi a oczy ma tak czerwone z niewyspania że szok, już nie wiem co robic. Teraz dostał cyca i troche usnął ale daję Mu godzinkę nie więcej, już kwęka.Już chyba panikuję...
Iza- dziękuję w imieniu Jeremiego za wczorajsze imieninowe życzenia:-):-)
co do zdjęcia to oba są robione tego samego dnia, miał wtedy 9 dni.

Uciekam bo cyc się budzi...
Milego dla Was :-D
 
LENE yjedy coś ale lekkostrawnego serio zawsze to coś a zwłaszcza,że nie dostaniesz potem choć nie w głowie mi np było jedzenie ale za to ja dużo piłam na maksa....butla wody poszła w dwie godziny....bo w skurcze sapałam i się wysuszałam i woda jak ulał się przydała a byłam po lekkim szpitalnym papu...
 
Jejku poród jak to dawno było, ja w dzień porodu nie miałam apetytu, nic mi nie smakowało i nie chciało mi sie jeść,

Madziulka też mam ten problem z załatwianiem ale myśle ze teraz bardzo uważam na to co jem i taką ograniczoną mam dietę, mało owoców surowych, warzyw i to swoje robi

Renatka starszy brat bardzo zadrosny:-( mam mało czasu dla niego, Iza a jak Twój Dominik nie czuje się zazdrosny, mój był sam 9 lat i teraz się musi nami dzielić

Masiek gratulacje dla siostry W.:-)
 
reklama
Asia, Madziujka, ja się objadam jabłuszkami i razowym pieczywem i kupki robię jak moja córcia - takie miękkie bardzo i o podobnym kolorku :) heh ale tematy :) Jadłam też bananki, ale te nam chyba nie służą więc będę jadła je rzadziej.

Asiu - mój synuś raczej nie jest zazdrosny, bynajmniej nie zauważam żadnych tego objawów. Staram się, aby czuł się ważny i potrzebny, pomaga mi bardzo, także przy Pati. Jak Patrysia zaśnie to staram się dla niego wygospodarować czas, pomagam mu w lekcjach, czytam na dobranoc, niektóre stałe rzeczy sprzed ciąży nadal są, inne się zmieniły (żeby był bardziej samodzielny). Popycham też męża aby zadzierzgnęli prawdziwie męską przyjaźń i żeby znalazł dla niego więcej czas (np wczorajsza nauka jazdy na rowerze). Zresztą DD teraz wkracza w etap gdy koledzy stają się ważniejsi od rodziców, już się tak często nie przytula, coraz częściej wylatuje na podwórko lub do kolegi do domu... A dla mnie zbawieniem jest wtedy Pati, do której mogę się przytulić, zacałować, zagłaskać :)) I która nie zostawi mnie dla koleżanek przez kilka lat najbliższych :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry