reklama

Kwietnióweczki 2008

Iza czaderskie zdjęcia, Pati jest słodka jak nie wiem co!!! A Ty jak ładnie w ciąży wyglądałaś, chyba niewiele przytyłaś? nie to co ja, 22 na plusie, chociaż nikt mi nie wierzy, ze az tyle. Odnosnie wody, to z moim małżonem sielanka i chyba bedzie mi podawał tą wodę. Jak dowiedział się, że jutro jedziemy to lekko wariuje, przed chwilą przyjechał wózek (przesliczny) to jeździł nim po domu a wczesniej tulił rozek:sorry2::sorry2::sorry2:. W sumie to kochany jest, wziął nawet zwolnienie i od tygodnia czeka ze mną na poród:blink::blink::blink:, ale najprawdopodobniej bedzie musiał przedłuzyc to zwolnienie, bo jak widzicie mojej sroczce się nie spieszy do nas.Po powrocie z ktg próbowalismy naturalnych metod wywoływania porodu......mam nadzieję, że nie zaszkodzilismy Hani i ciekawe jak długo trzeba czekac na ewentualne efekty:sorry2::sorry2::sorry2:
 
reklama
Lene ja strasznie się bałam spotkania z oksytocyną ale teraz to już mi wszystko jedno.
Chciałabym żeby był jakiś postęp. Masz rację że wczoraj za szybko sie poddałam mogłam tam zostać może by Marysia była już dziś na świecie a ja nie byłabym kłebkiem nerwów.
Najbardziej mnie wkurzają że nic nie mówią.
Np.
Powiedzcie mi ile wynosiły Wasze skurcze na ktg? Bo moje te wczorajsze z nocki to 2 skurcze doszły do około - 115 i 1 - 100? Czy to dużo czy mało? Bo jak te skurcze mają być jeszcze np. 2 razy silniejsze to mam to w nosie i będę błagać o cesarkę...

A Wasze dzieciaczki są tak piękne że aż się pobeczałam.
 
Lene, Aga - niebawem też będziecie miały się czym pochwalić. I ja wtedy proszę, zasypcie nas zdjęciami swoich ślicznych córek :))

Ja w ciąży przytyłam z 55 kg do 71kg w butach. Stan na dziś to 60 kg czyli jeszcze 5 do zzrzutu :)) Ale mieszczę się w dżinsy sprzed ciąży i niektóre bluzeczki. Wiosennej kurtki natomiast za chiny dopiąć nie mogę bo biust za duży heh.

Lene - to skarba masz a nie męża, wycałuj go porządnie :)

Aga - podobno, ale nie jestem pewna, jak 100 to już skurcz typowo porodowy jest. Ja w przeddzień porodu miałam około 80-90. Ale jazda że Cię tam nie zatrzymali, aż się nie chce wierzyć!!!
 
Reniu, z miłą chęcią!!!
Nie wiem czy tez tak miałyście, ale moja mała się ruchliwa zrobiła własnie bardzo, bardzo mi dokucza rwa kulszowa, okropność i odczuwam ból w pachwinie- dosyc mocny- moze to juz za chwilkę...:baffled::baffled::baffled:

Lene Mi strasznie szalała w dzień i cała noc przed porodem:tak:


Lucky tos sie napisala:-D, ale wybaczone;-)

Dzięki wielkie za dobroduszność:-):happy:;-)


Do tego na drzwiach na Izbie jest kartka że 01.05 nie przyjmują z powodu braku miejsc. Podobno jest full babek ... Miła perspektywa.:crazy:

O raju Aga no nie bardzo miła:baffled: Współczuje. Ale dziś juz 02 maja;-):happy:


...mam dziś rocznicę ślubu
Aduś Słonko wszystkiego najlepszego:happy::-) Bez nerw kobito:blink:

Aga, współczuję Ci bardzo tych bóli, wczoraj na Twoim miejscu opieprzyłabym tą położną i powalczyła żeby mnie zostawili, ale wiem, ze łatwo się mówi. Ja też się dziś wkurzyłam. Byłam na ktg i małej tętno zanikało albo spadało do 50 i myślałam, że ten konował skieruje mnie na doplera albo zrobi usg, a ten czub dał mi skierowanie i kazał się zgłosic jutro rano na wywołanie, takj sobie myślę, ze jak się coś stanie to go zabiję chyba. Zrersztą bierze odpowiedzialność na siebie, bo podpisał się pod tym ktg. Mam nadzieję, ze będzie ok.:-(Jak coś to trzymcie za mnie kciukasy jutro, może się uda wywołać Hanię.

dziewczyny, napiszcie, czy któraś miała robiony test oksytocynowy? jak to jest, bo ja naczytałam się, ze to bardzo boli a jutro mnie to czeka i nie wiem czego się spodziewac. Buziaki i z góry dzieki.:baffled::baffled::baffled:

Lene ja nie chciałam oxytocyny ani przy D ani przy Mi. Przy Lilu miałam i łoj jak bolało:baffled: Ale za to szybko się rodzi;-):-) Haniaaaaaaaaaaaa!!! chodź już no, mama sie niecierpliwi:-) A i ani się waż zostawiać nas dla majówek!!! Tyś kwietniówka pełną gębą:tak:, a że rodzisz w maju to co:-p:happy:

ta polozna to jakas walnieta jest pokazuje ze maly ma uczulenie i mowie krowie ze go brzuch boli ze moze to alergia na mleko i przetwory mleczne a ta krowa do mnie ze mleko jest zdrowe i mam pic bo karmie hahahah ciemnogrod zasrany...

Hehe jakbym siebie widziała. Też się śmieję z rad położnych i wsiech mądrujących się o zarciu, co zdrowe a co nie:-p.
Ps Moja po tuńczyku miała zielona kupę, ale bez rewolucji żołądkowych:-)

Rany bosaka no nie chce końca dnia:no:
 
LUCKY nie nerwuję się tylko mi tak jakoś dziwnie jest....dziwne uczucia mną targają....siama nie wiem czemu może z niewyspania....ech...idę się położę spać....może mi wróci humor....
 
OLA napisz jak mala MI sie ma i jak tam Domis na siostre reaguje;-)bo on chyba najbardziej odczuwa to ze jest dzidzia

Mała Mi ma się dobrze, generalnie lajtowo się ją obrabia:-p:-D Szczerze to nie pamiętam tylko co mogę jeść, a czego nie bardzo. Staram się jej nie rozbestwić, ale nie wiem czy mi sie uda. Jest w miarę ok. Pępek jeszcze jest ale na włosku wisi:-)
Domis strasznie zazdrosny, nie podchodzi do mnie jak mam małą na ręku, a jak jej nie mam to na maxa sie przytula, wygłupia i wogle najmojszy.:-p Jak karmię małą to stoi i krzyczy nie nie, kręci łebkiem, no łoś straszny. Nie wiem jak będzie jak T pojedzie, bo on - Domis ma oparcie w tacie, a i ja mam łatwo bo T jest cudnym ojcem. Boję się jak cholera całego zorganizowania schematu dnia. Jak ich urutynić...
No zobaczymy.
Do roboty muszę a nie do narzekania:-p:laugh2:


Ps dziewczyny czy sezam uczula??? Zjadłam kruche ciastka z sezamem a ta sie pręży:sorry2:
 
Dziewczyny powiedzcie mi mi się wydaję,że źle usypiam moje dziecko coś robię xle wydaję mi się że coś mu przeszkadza niby chce spać ziewa męczy się a nie może na pewno ja cos robie źle a nie wiem co....aż mam dół przez to.....zje i widac że chce spać ale macha rączkami nóżkami męczy się nie wiem sama już co robię źle:-(
 
Asia malszek slodziak Jeremiaszek tez :)nieno wszystkie ninie sa kochane takie ladne...zacolowalabym normalnie hahahaha

Sila pochwalilam sie ze juz z cycem daje rade a tu lipa moj maly znowu sie wkurza i nie moze czasem zassac....

Kasia a jak ja daje mojemu ciagle cyca...i moze w ciagu doby ze dwa razy tylko butelke to pokarm zaniknie mi szybko>>????????


po przymiarkach wczoraj ustaliłam już wszystko z krawcową zielony będzie z wierzchu, a większość sukni będzie ecri:happy: robimy tak ze względu na buty i dodatki, do całkowicie zielonej sukni trudniej dobrać butki i w ogóle.
wczoraj dzwonił kolega który pomaga nam załatwić alkohol na wesele, mamy już zaklepaną wódkę, wina, szampan i specjalnie dla mnie mój ulubiony szampan truskawkowy:-)


mala przerwa dla mlekojada:happy:

Ja rowniez jestem Masiu bardzo ciekawa jak wygladac bedzie sukieneczka i panna mloda w niej :)

IWONKA mój na czuwaniu to już 3 dzień i nie poleży spokojnie bo musi albo na kolanka albo na rączki a tak to pisk:dry: no ładnie i kto go rozpuścił niby i kiedy:confused:.....teraz jest z nim mama wcześniej mój ale już nie długo będę sama hmmm......ciekawe co ja i w jaki sposób porobię w domu.....:baffled:



Dziołszki powiedzcie mi kiedy mogę nosić pas po CC czy moge juz teraz????

Mój na czuwaniu jest z 5 razy w ciagu doby ....czasami mu sie przeciaga doi 4 godzin a czasem spada na godzine ....

no te oczy jak 5 zł...kurde moje nad raanem to na zapałakach ale Cudek wyspany i jak widze te ślepka...łoj...
pomogłam se czopkiem glicerynowym..tzn. chce se pomóc..a brzucho boli i nic wiecej...kurde też macie taki problem z załatwianie się? u mnie jest 100 razy gorżej niż w ciąży

Skad ja to znam oproznic nie moge sie od porodu w toalecie samodzielnie bylam dwa razy tylko a minelo juz 18 dni i raz po czopku glicerynowym...nie wiem jak to bedzie tak duzo jem a nie moge sie oproznic nic a nic....srednia to co 5 dni ...tak samo z moczem tzn oddaje normalnie tylko jak juz koncze zaczyna mnie bolec.....kiedy to sie skonczy? unormuje?opo tym cieciu tak jest...u mnie...

Hejka!

Dzieńdoberek wszystkim!

Aga, Lene - trzymam kciuki za Was i Wasze pociechy! Bądźcie dzielne i przynieście nam zdrowe, śliczne córeczki!

Wczoraj mieliśmy dość koszmarne popołudnie i wieczór. Mała non stop na czuwaniu, nie mogła zasnąć bo najpierw straszny gorąc a potem burza z piorunami i wreszcie tak była zmęczona, że z tego zmęczenia zasnąć nie mogła. A marudna strasznie, nawet na cycu się wkurzała. W dodatku chyba nie mogła zrobić kupki, dopiero dziś rano jej się udało (nawet termometr nie pomagał).
Dopiero po kąpieli, zatankowaniu do pełna i długim lulaniu pospała do 2 rano, potem kolejne karmienie o 5:30 i znów spała do 9:30, moje przemęczone maleństwo. Dzisiaj ma już lepszy humorek i samopoczucie bo od rana deszcz leje i chłodniej znacznie. Ciekawe co to będzie latem??? :szok:

Asiula - no problemo, zawsze do usług :)

A tu mały śliczny uśmieszek dla cioteczek z BB:

Iza sliczna ta mala Twoja jeu ajkie minki jaki usmiech..... moj to sie nie usmiecha nic anic....ttylko czasami przez sen nieswiadomie...a tak to marszczy czolo.....

Wogole witam wszystkie mnie tu malo bo ja nie mam na nic czass wszystko na mojej glowie......

Kasia mowisz ze nan zly? boze doradzcie jakie mleko najlepsze jest?????????
i poradzcie cos na te ulewania dzis drugi raz mi tak ulal ostro ze az jak wymiot to wygladalo ze myslalam ze zawalu dostane... bo i nosem mu wycieklo i chwilowy bezdech mial boze ale ja sie boje jak on tak ulewa.... myslicie ze to od sztucxnego mleka
????

i nie chce mi pic tej herbatki z kopru daje mu na sile a on nie chce...ma jakies dzis zapracia,,,

smoczka tez nie chce,.....

Wezcie cos poradzcie plissss:szok:
 
reklama
Dziewczyny powiedzcie mi mi się wydaję,że źle usypiam moje dziecko coś robię xle wydaję mi się że coś mu przeszkadza niby chce spać ziewa męczy się a nie może na pewno ja cos robie źle a nie wiem co....aż mam dół przez to.....zje i widac że chce spać ale macha rączkami nóżkami męczy się nie wiem sama już co robię źle:-(

Adus bez paniki ,,,,, moze maly ma mokro? moze chce mu sie spac ale chce wymusic noszenie na raczkach i chodzenie z nim tak? moze nie dojadl jeszcze glodn? a moze brzuszek go pobolewa? cholerka ciezko powiedziec...mysle ze sama dojdziesz do tego.....

moj jak widze ze ziewa i chce spac a nie chce sam zasnoac to musze go kolysac....czesto warczy wiec wtedy stawia mnie na bacznosc i kaze lazic po pokoju z nim na raczkach wiec ja wstaje 3 kroki robie i siadam bo potrem rady se naprawde nie dam....poki co narazie sama go obserwuje...i sieje domysly....a czy trafnie cholera wie....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry