reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
Aduś jak tam?? Amirek daje zyc? buziaki dla malutkiego. choć pewnie Amir większy od Leosia.
Zobaczymy ile w poniedzialek będzie mój synek ważyc. Przy ostatnim ważeniu Leoś miał całe 3500g
no to idziemy na spacer.
ja z psem a mój prawie mąż idzie z dzieckiem.
o ile pan hrabia da iść na spacer jeszcze nie ma czapki na głowie więc spokojny.
czy wasze pociechy też reagują wscieklizna na czapke.
a nie dosc ze czapka to do wozka upchna. fajnie sie zapowieda.
W. jak narazie nie zrazony ubiera Leona.
oki zmykam zalozyc szelki psi. bo W. cos bredzic zaczyna.
 
Witajcie kobietki :)

Ale tu dzisiaj pustawo, pewnie dlatego, że BB miało jakieś przejściowe problemy z rana i się nie ładowało. Babki się pewnie pozrażały i pobiegły z wózeczkami na spacerki. My też już po spacerku, dość chłodno i wietrznie ale w domu nie mogę wysiedzieć. Syna też na rower wypchnęłam i poszliśmy na boisko.

Wczoraj chyba zaszkodziłam mojej paskudzce kochanej.... zeżarłam smażoną kiełbachę z musztardą :(( Niedobra, łakoma mama, teraz moja Pati strasznie wysypana. I to chyba nie potówki, bo potówki miała ale nigdy w az takich ilościach. Więc chyba raczej wysypka...

Przynajmniej nocka minęła spokojnie. Po kąpieli dotankowałyśmy z Pati do pełna i o 20:30 poszła spać. Potem budzonko o 2, troszkę stękania bo znowu problemy z kupką i znów budzonko o 6. Moja dzielna dziewuszka :)

A jak tam Wasze majowe noce i dnie?

Masia - Pati lubi czapeczki ale tylko te nie wiązane pod brodą, jak wkładam wiązaną to jest niepocieszona.
 
My też już po spacerku:-) nawet doszliśmy do lasu nie to żeby Leo spał W. uparcie pchał wózek i bujał na nic czapka na głowie on w wózku, no nic ja mialam się nie wtrącać bo szłam z psią.
I co Hrabia się uspokoił jak usiadłam na ławce a tata go wziął na ręce, oczy okrągłe jak pięć złoty (dosłownie) chyba świat chce oglądać:nerd: więc tato trochę go na rękach poniósł ale przypadła pora spania więc Leo do wózka jak tylko położony tak się zaczęły wrzaski. Wyrodni rodzice usilowali nie zauważać że z wózka coś słychać, aż na alejce pojawiły się stare kokoty. :wściekła/y::angry::crazy: już je prawie mijaliśmy jak jedna na mnie spojrzała wzrokiem "jak ja tak mogę" a druga zdążyła zlustrować zawartość wózka i zaczęła, jaki on mały, jaka chudzinka penie płacze bo glodny:wściekła/y: japierdole. słyszałam opowieści myslałam, że ktoś przesadza a tu prosze bardzo obce baby wiedza lepiej:angry::baffled::wściekła/y: i komentarza jeszcze jedne "psa lepiej karmia niż dziecko":szok::angry: W mnie za rękę i uciekamy. Bo ja jeszcze trochę i bym coś hukla na te baby.
No więc jestem w domu, dziecko na karmiłam, psa też. prawie mąż też coś zjadł.
fajny spacer mielismy:nerd: bosz jak się cieszę z tej przeprowadzki <jupi>
 
Witam po długiej przerwie ja jak zwykle jak chcę do was wejść bo mam chwilkę to mnie net nie puszcza i się rozłancza a jak on ma dobry humor to ja niemam czasu ale jakoś się udało.
w środę byliśmy z Milenką na kontroli i nasze maleństwo przez 5 tyg przybrałao na wadze aż 1200g nie wierzyłam w to ładnie się rozwija i rośnie w zastraszającym tempie aby zdrowo bedzie ok a w piątek idziemy na szczepienie już nie bedzie tak wesoło pewnie boję się bardziej ja tego szczepienia
Izabelinda a to napewno po kiełbasie ? ja też mam problem bo moją małą też coś wysypało i to napewno nie potówki potóeki już widzialm a to są małe drobniutkie krosteczki na całym czole i na policzkach no i na pleckach i brzuszku też się zdarzają a czy w ogóle da się jakoś pomóc temu świństwu zejść czy trzeba czekać az samo zniknie? ja podejrzewam ze to jest alergia na mleko chociarz jakjadłam wczesniej nic jej nie było a jakieś 3 tyg już nie piłam i teraz zjadłam owsiankę a na drugi dzień już byla cała zsypana chociarz poprzedniego wieczoru też się skusiłam na 2cm kiełbaski swojskiej ale chyba to nie po tym

Ada gratuluję Amirka juz po tej stronie brzuszka i wszystkim które już się rozdwoiły mam nadzieję ze nie daje ci bardzo popalić

Milenka jest grzeczna a w nocy b ładnie śpi budzi sie jakieś 2 maxymalnie 3 razy na jedzonko i wszystko jest ok tylko martwi mnie ta wysypka , a ja naprawdę już sama niewim co mam jeśc zeby było dobrze a niechcę jej męczyć alergiami :(
pozdrawiam wszystkich
 
Anrusku - ja bardziej niż kiełbachę podejrzewam musztardę... bo to same przyprawy różne, które ponoć nie służą maleństwom. Albo jak piszesz potówki, bo w domku mamy ukrop, ale tylko na samej główce? Dziwne to... A na potówki jak ich więcej to pomaga kąpiel z dodatkiem nadmanganianu potasu (taka różowa woda się wtedy robi) wtedy bez mydła i oliwki. A jak pojedyncze to wystarczy przetrzeć gazikiem ze spirytusem. Tak przynajmniej radziła położna ze szkoły rodzenia, może któraś z Was ma lepsze, sprawdzone metody?

Masiek - następnym razem huknij aż im sie te wióry we łbach przetrzepią i przewietrzą. Wredne babska! A każdy sąd Cię uniewinni - huśtawka hormonalna ;)) albo depresja poporodowa, wybieraj co wolisz :)) Ja jak DD miał buzię jak księżyc w pełni tez słyszałam komentarze na temat jego wagi.... ghrrr....
 
Izabel no ja byłam już gotowa na atak, tylko W. mi nie dał:sorry2: zabrał mnie do domu. I lepiej bo jak ja się zacznę kłócić to nie odpuszczę i bym te baby jeszcze pobiła.
Co do potówek to nie mam pojęcia. My buźkę przemywamy przygotowaną wodą. Spirytem jakoś bym się nie odważyła (spiryt wysusza)
 
ratunku. trochę nie wiem co robić. ze dwa dni temu zaczęłam krwawić wydawało mi się że to @ ale dzisiaj zaczęło ze mnie dosłownie cieknąć.
Do tego po spacerze zrobiło mi się słabo, brzuch boli jak się poruszam takimi szarpnięciami.
Nie wiem co robić??
 
czesc wszystkim. moja mala tez ma awersje do sylikonowych smoczków i butelek. jak probuje ja wieczorem uspokoic smoczkiem to wscieka sie jeszcze bardziej. niby to dobrze ze bez smoczka bedzie, nauczy sie sama uspokajac.. tragedii nie ma ale czasmi chcialabym jej pomoc sie uspokoic.. podobnie reaguje na butelke.. probuje ja napoic herbatka koperkowa bo ma problemy z brzuszkiem a ona ani mysli jej ssac (kupki cos nam nie chca wychodzic tak ladnie jak powinny, male sa a ja boli ewidentnie z tego brzuszek, wczoraj tak biedna płakala ze az strach.. cala noc spala u mnie na brzuchu a ja na siedzaco .. no ale jakos przezylam. a mala jak walnela kupe rano to po same pachy :tak: od razu lepiej jej sie zrobilo i blogo zaspala. martwie sie tylko ze te problemy beda sie nawracac.. w przyszlym tygodniu wybieram sie do pediatry to moze cos na to poradzi..
Iza mowisz ze to moze byc przez banany?? ja myslalam ze to najbardziej neutralne owoce, nawet jablek nie jem tak czesto jak babanów.. bede musiala odstawic.. apropo zdjec Patrycji - minki cudne :-) nie moge sie doczekac kiedy to moje szczescie obdarzy mnie swiadomym usmiechem :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry