Witam się z rana
No Lene, wielkie gratulacje, nareszcie doczekałaś swojej córci!!! I nie była taka ogromna jak Ci wróżyli

Aga na pewno też już po, miała wtedy takie skurcze silne, że na pewno coś z nich wyszło

Na przykład Marysia

No to już wszystkie się posypały nasze kobietki.... teraz nic tylko nas przerzucą do dzieciaczków z kwietnia 2008.
Wczoraj Pati dała nam do wiwatu. Od 14 jak się obudziła to nie spała do 20... biedne dzieciątko, jak się wymęczyła moja córeczka... A jeszcze zaprosiłam sobie gości na 17, nie przewidziałam że będzie miała takie problemy ze snem. Na chwilkę ją zainteresowali ale potem wymiękła i znowu zaczęły się płacze. Nie wiem co jest grane, zazwyczaj dobrze sypia a czasem sobie taki maraton urządzi i za chiny nie można jej uśpić chociaż już się chwytam wszelkich sposobów. No ale nocka przynajmniej ok.
Rano się obudziła moja kochana to 20 minut sobie leżała spokojnie i gawędziła z promykami słońca

A ja korzystałam i łapałam resztki snu
Dzisiaj znowu goście... Ale teraz słodko śpi i mam nadzieję, że jak przyjdą to będzie wyspana (bo mają być ok 11).
MASIEK - napisz co tam z Tobą bo się martwimy !!!
Ta wysypka wczorajsza to jednak chyba potówki, użyłam na nie tego rozcieńczonego spirytusu co mi od pępka został i faktycznie dzisiaj lepiej, ładnie się zasuszyły. Czyli jednak nie musztarda...
Kasiak - wiesz zauważyłam, że jak jem banany to mam twardsze kupki i Pati też jakoś nie może zrobić, natomiast jabłuszka wcinam i wtedy ładnie nas przeczyszcza, i kupeczki luźniejsze... Dlatego mimo, że bardzo lubię, musiałam zrezygnować.
Aduś - to dobrze, że Twój Książe dał Ci dzisiaj odsapnąć w nocy

może to będzie już na stałe takie dobre sypianie
